18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Policja bezradna

Morderca z Borowców na wolności! Śledczy mają nową teorię

12.09.2021  13:42
Jacek Jaworek nadal pozostaje na wolności
Jacek Jaworek nadal pozostaje na wolności Fot: slaska.policja.gov.pl

Policja od dwóch miesięcy nie może znaleźć Jacka Jaworka, podejrzanego o potrójne morderstwo w Borowcach. Śledczy przyznają, że teoria o samobójstwie przestała być prawdopodobna, a mężczyzna mógł uciec za granicę. Mieszkańcy cały czas boją się, że wróci...

Morderca z Borowców nadal pozostaje na wolności. 52-latek w nocy z 9 na 10 lipca zabił swojego brata Janusza, bratową Justynę oraz syna Jakuba. Cudem przeżył drugi syn, który podczas rzezi schował się w szafie, po czym uciekł przez okno.

Po prawie dwóch miesiącach poszukiwań śledczy załamują ręce. Nie pomogły setki funkcjonariuszy, psy tropiące, nowoczesne urządzenia, a nawet polski Nostradamus, jasnowidz Krzysztof Jackowski.

Morderca z Borowców uciekł za granicę.

Według doniesień Onetu Jacek Jaworek kilka godzin przed morderstwem bawił się na zakrapianym alkoholem spotkaniu. Po powrocie do domu wywiązała się awantura - 52-latek wyciągnął broń, po czym zaczął strzelać. Bratowa Justyna zdążyła zadzwonić pod numer 112, lecz po kilku sekundach połączenie się urwało.

Początkowo funkcjonariusze zakładali, że 52-latek zabrał broń, by popełnić w lesie samobójstwo. Jednak po dokładnym przeszukaniu okolic, teoria ta nie jest już wiarygodna. Zdaniem śledczych, morderca odjechał z miejsca zdarzenia samochodem.

Psy podjęły trop na podwórku i doprowadziły przewodników w miejsce ogniska, gdzie Jaworek przesiadywał kilka godzin wcześniej z kolegami. Tam był najsilniejszy zapach. Później jednak na drodze trop się urywał. - Wszystko wskazuje, że w tym miejscu wsiadł w samochód i odjechał - cytuje jednego z rozmówców portal onet.pl.

Służby początkowo zakładały, że mężczyzna ucieka pieszo lub popełnił samobójstwo, przez co drogi nie zostały zablokowane, a Jacek Jaworek miał kilka godzin na ucieczkę.

Według nieoficjalnych informacji "Onetu" policjanci zdają sobie sprawę z popełnionych błędów, a "za zawaloną robotę poleciały głowy". Jacek Jaworek prawdopodobnie ukrywa się za granicą. Ze względu na to, że wcześniej pracował w Niemczech, to właśnie tam może obecnie przebywać, choć rozważana jest również ucieczka na wschód.

Czytaj także
Przeczytaj więcej