18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

w sklepach będzie pusto

KILKA DNI I KONIEC! W Polsce zabraknie wędlin, mięsa i mleka

27.08.2022  11:30
W Polsce zabraknie mięsa. Wszystko przez brak dwutlenku węgla
W Polsce zabraknie mięsa. Wszystko przez brak dwutlenku węgla Fot: MAREK LASYK/REPORTER, zi3000/Shutterstock

Czeka nas PRL bis i puste półki w sklepach. Już za chwilę stanąć może produkcja mięsa i nabiału w Polsce. Wszystko przez kosmiczne ceny gazu i brak dwutlenku węgla.

Nic nie będzie - mówił klasyk, a jego słowa okazały się prorocze. Gaz jest ekstremalnie drogi, a w konsekwencji na polskim rynku nagle zaczęło brakować dwutlenku węgla - jego produkcja jest nieopłacalna. Grupa Azoty i Anwil poinformowały o wstrzymaniu jego dostaw dla polskich firm, a to oznacza, że za chwilę w sklepach może zabraknąć wielu produktów.

Zagrożone są między innymi browary, z półek już za chwilę zniknąć więc może część piwa (zostanie tylko to droższe, kraftowe, tu wyjaśniamy, dlaczego). Ponadto brak dwutlenku węgla uderzy w produkcję napojów gazowanych, w tym wody z bąbelkami, ale też żywności.

W Polsce zabraknie mięsa

Polska to kraj mięsożerców i to właśnie braki w dostępie do mięsa i wędlin mogą zaboleć najbardziej. Ze złych informacji (zresztą dobrych nie mamy) - producenci mają zapas dwutlenku węgla na kilka dni. Gdy się skończy, produkcja stanie. A to oznacza brak dostaw do sklepów i w konsekwencji puste półki

Piwo to jest najmniejszy problem. Zakłady mięsne mają zapasy dwutlenku węgla na pięć lub sześć dni. Później stanie ubój trzody, drobiu, bo nikt nie ma dwutlenku węgla

- ostrzega w rozmowie z Business Insider prezes związku Polskie Mięso Witold Choiński.

- Nie ma alternatywy. Szukamy dwutlenku węgla za granicą, ale nigdzie nie jest dostępny. Jeśli rząd nic z tym nie zrobi, to 80-90 proc. uboju wieprzowiny i drobiu może stanąć - dodaje mężczyzna. I ostrzega, że po pierwsze, Polacy nie będą mieli co kupować w sklepach, po drugie, straty wyniosą miliardy złotych. Ucierpią jednak nie tylko obywatele i producenci, ale też rykoszetem państwo.
Poza mięsem i wędlinami zabraknąć może też mrożonek i nabiału, w tym tak podstawowych produktów jak sery, mleko czy jogurty.