Isabel Marcinkiewicz go zniszczy?

Kazimierz M. oskarżony przez prokuraturę. "Wytrzymam więzienie"

Wojciech Kozicki
05.11.2019  13:54
Izabela Marcinkiewicz chce alimentów, a były premier szykuje się na więzienie
Izabela Marcinkiewicz chce alimentów, a były premier szykuje się na więzienie Fot: WITOLD ROZBICKI/REPORTER/East News

Były premier Polski Kazimierz M. znowu ma kłopoty. Uparcie nie chce płacić alimentów, więc prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia. Tym razem „Kaz” chyba już nie ucieknie, a jego była żona Izabela Olchowicz-Marcinkiewicz chce, by spłacił długi.

Były premier idzie na dno? Jak podaje „Super Express”, komornik może zlicytować mu mieszkanie, bo jak wynika z aktu oskarżenia, Kazimierz M. jest winny byłej żonie 124 tys. złotych. Czy wreszcie zacznie płacić alimenty? „Fakt” pisał niedawno, że gdy komornik pojawił się z policją u jego drzwi, polityk uciekł przez drzwi na balkon. Jakiś czas temu ogłosił, że podczas zawodów triathlonowych „Ironman” w Warszawie komornik próbował zabrać mu rower, czego zarządzała jego „stalkerka”.

Do tej pory „Kaz” twierdził, że nie może płacić, bo nie zarabia. Isabel, znana także jako „poetka z Brwinowa”, i tak mu nie odpuści.

Wczoraj Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy akt oskarżenia przeciwko Kazimierzowi M oskarżonemu o uchylanie się w okresie od końca marca 2017 r. końca września 2019 r. od wykonania obowiązku alimentacyjnego określonego co do wysokości orzeczeniami sądów i narażenia przez to pokrzywdzonej Izabeli O-M. na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych – oświadczył rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie w rozmowie z „Super Expressem”.

„Kaz” oczywiście nic sobie z tego nie robi, chociaż może trafić do więzienia nawet na 2 lata. Jak przypomina „Fakt”, jeszcze niedawno mówił, że chce jak najszybszego procesu, by „poddać się karze za to, że nie zarabia”.

Nie ma sprawy - zostanę więźniem Kaczyńskiego i Ziobry. Choć jestem niewinny. Odsiedzę swoje i będę miał spokój, a dwa razy za ten sam czyn się nie karze. Wytrzymałem 3 lata w małżeństwie, to wytrzymam więzienie – powiedział Kazimierz M. („Fakt”)

Przeczytaj więcej
Komentarze