18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

no to siup

PÓŁ LITRA PIWA JAK PÓŁ LITRA WÓDKI? Ceny pójdą ostro w górę!

11.09.2021  15:15
Piwo ostro zdrożeje? Posłowie zajmą się akcyzą
Piwo ostro zdrożeje? Posłowie zajmą się akcyzą Fot: Artur BARBAROWSKI/East News

Producenci alkoholi wysokoprocentowych protestują przeciw nierównemu traktowani i domagają się, by "lżejsze" trunki również miały wysoką akcyzę. Podobna decyzja może wywołać olbrzymie podwyżki cen, m.in. piwa.

Producenci wysokoprocentowych alkoholi i Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych mają wspólny cel - sprawić, by ceny trunków w Polsce wzrosły. I choć niby chcą tego samego, to z zupełnie różnych powodów. Ci pierwsi żądają równego traktowania, drudzy chcą, by ludzie pili mniej.

To, jaka akcyza obowiązuje dla jakiego trunku, zależy w Polsce głównie od procentów, czyli zawartości alkoholu w napoju. Nie jest to jednak do końca prawdą, bo na przykład niskoprocentowy cydr jest opodatkowany tak samo wysoko, jak wysokoprocentowe napoje wyskokowe.

Piwo z wyższą akcyzą. Ceny w górę

Schody zaczynają się też przy piwie, gdzie podatek płacony jest na 1 stopień Plato (ułamek masowy wartości 1 proc. ekstraktu brzeczki podstawowej, liczony na podstawie zawartości alkoholu). Tanie, słabej jakości piwo wysokoprocentowe jest tym samym objęte niższą akcyzą, niż piwa dobrej jakości o wysokim ekstrakcie, ale małej zawartości alkoholu.

W półlitrowej butelce 40-proc. wódki, kosztującej 20 zł, akcyza stanowi 12,55 zł. W półlitrowej butelce piwa 5,5 proc. kosztującego 3 zł akcyza wynosi 0,54 zł

- wylicza "Wprost".

Polacy piją dużo, a ich pierwszym wyborem od lat pozostaje piwo, na które przypada aż 55 procent całego spożycia alkoholi w kraju. Jednocześnie dla skarbu państwa przychody z tego tytułu są nieproporcjonalnie niskie i stanowią zaledwie 28 procent wpływów z alkoholowych podatków.

Akcyza w branży piwnej jest znacznie niedoszacowana i powoduje bardzo konkretne straty do budżetu państwa, które można uznać za lukę akcyzową

- mówi "Wprost" prezes zarządu Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy Witold Włodarczyk.

Rząd podniesie ceny piwa?

Producenci napojów wysokoprocentowych chcą, by nie tylko ich wyroby były obciążone gigantycznym podatkiem. Żądają zmian w nakładaniu i wyliczaniu akcyzy, a swoje postulaty argumentują nie tylko wpływami do skarbu państwa, ale też... zdrowiem konsumentów. Podobnie próbują na sprawę patrzeć polscy politycy.

Niemalże trzykrotny wzrost spożycia piwa przez ostatnich kilkanaście lat jest spowodowany tym, że akcyza jest nierówna, że piwo jest tanie w stosunku do innych napojów alkoholowych. To te skutki zdrowotne powinny być na pierwszym planie w dyskusji o zmianie prawa w zakresie akcyzy. Na drugim planie są skutki fiskalne

- mówi Henryk Kowalczyk, przewodniczący sejmowej Komisji Finansów Publicznych.

Czy zatem grozi nam, że wkrótce półlitrowa butelka piwa będzie tak droga, jak półlitrowa butelka wódki? Nie, choć ceny tego pierwszego po postulowanych zmianach mogą pójść mocno w górę. Co ważne, posłowie mają wkrótce zająć się tym tematem.

Jedną z propozycji jest to, aby branża piwna, podobnie jak branża spirytusowa, płaciła podatek akcyzowy od zawartości alkoholu. Im wyższa zawartość alkoholu, tym wyższa akcyza. To jest podatek sprawiedliwy, łatwo egzekwowalny, dużo bardziej sprawny dla budżetu państwa. Należy się spodziewać, że dzięki takiemu rozwiązaniu budżet państwa zyskałby rocznie od 4 do 5 mld zł -  – ocenia Witold Włodarczyk.