18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Miażdżące wyniki badań

Choroba BIAŁYCH WŁÓKIEN w polskim mięsie

11.09.2022  14:27
Choroba białych włókien w mięsie z kurczaka
Choroba białych włókien w mięsie z kurczaka Fot: PIOTR JEDZURA/REPORTER

Choroba białych włókien występuje w 99 proc. mięsa z kurczaka z polskich supermarketów. Wyniki raportu o jakości tego pożywienia są dla wszystkich miażdżące.

Mięso z kurczaka, które możemy zakupić w polskich supermarketach ma bardzo złą jakość. Jak się okazuje, toczy je pewna choroba, która wpływa na smak potraw z niego przygotowanych.

W 99,1 proc. piersi z kurczaka sprzedawanych pod marką własną badanych supermarketów nosi ślady choroby białych włókien

– informuje Stowarzyszenie Otwarte Klatki, powołując się na badania przeprowadzone w pięciu sieciach handlowych w Polsce.

Wada ta występuje w niemal wszystkich filetach z kurczaka, zaobserwowano ją w ponad 99 proc. wszystkich przebadanych próbek. Problem występuje dlatego, że do hodowli kurczaków na mięso używa się ras szybko rosnących. 

Choroba białych włókien w mięsie z kurczaka

Warto więc wiedzieć, że obecnie brojlery rosną cztery razy szybciej niż kurczaki 50 lat temu, są zabijane w wieku zaledwie 35-45 dni. Nienaturalne tempo wzrostu skutkuje licznymi problemami zdrowotnymi i chorobami.

Do takich właśnie schorzeń należy choroba białych włókien. Polega ona na zastępowaniu tkanek mięśniowych tkanką tłuszczową, tworząc na mięsie widoczne gołym okiem białe pręgi. Choroba wiąże się z niższą jakością mięsa pod względem jego wartości odżywczych, walorów estetycznych i smakowych.

"Mięso z kurczaka wciąż jest jednym z najczęściej kupowanych produktów, ze względu na swoją łatwą dostępność i niską cenę. Istnieje jednak powód, dla którego cena filetów z kurczaka jest tak niska - kury hodowane są przemysłowo, rosną nienaturalnie szybko, nie mają dostępu do światła, a ich nogi łamią się pod nimi, bo nie są w stanie udźwignąć masy ciała. To wszystko wpływa na jakość odżywczą pozyskiwanego z nich mięsa" - stwierdziła, cytowana w informacji, specjalistka ds. kampanii biznesowych w Stowarzyszeniu Otwarte Klatki Monika Kowalska.

Myślicie, że producenci jeszcze się opamiętają?