18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Jesteśmy w czarnej...

Czarna strefa w Polsce. Lockdown jak w Wuhan!

Wojciech Kozicki
22.10.2020  22:04
Czarna strefa w Polsce? Szykuje się totalny lockdown jak w Wuhan?
Czarna strefa w Polsce? Szykuje się totalny lockdown jak w Wuhan? Fot: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News

Koronawirus w Polsce zbiera śmiertelne żniwo, liczba zakażeń i zgonów mrozi krew w żyłach. Żółte i czerwone strefy to za mało. Jak ujawniają media, rozważana jest również CZARNA STREFA i nowe obostrzenia. Będziemy drugim Wuhan?

Walka z COVID-19 trwa, ale Ministerstwo Zdrowia przegrywa każdego dnia. Premier Morawiecki zapowiada tymczasem, że od soboty czerwona strefa być może będzie obowiązywała w całej Polsce. Na tym jednak nie koniec, bo jak ujawnia Radio ZET, prawdopodobnie zostaniewprowadzona również czarna strefa. Minister zdrowia Adam Niedzielski już zapowiada, że w strefach czerwonych "musimy mocno nacisnąć hamulec i wprowadzić większe obostrzenia".

Czarna strefa, obostrzenia i nowy lockdown

Radiozet.pl podaje, że nowy poziom obostrzeń sugerują eksperci doradzający rządowi w walce z epidemią. Jednym z nich jest dr Franciszek Rakowski z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego. Przygotowuje on model rozwoju sytuacji i zajmuje się wpływem obostrzeń na poprawę sytuacji epidemicznej. To właśnie on miał zasugerować czarne strefy czyli „lokalne lockdowny”.

W czarnej strefie obowiązywałby prawdopodobnie zakaz wychodzenia z domu. Na pewno zostałyby wprowadzone ograniczenia w prawie do  przemieszczania się i zostałyby zamknięte szkoły, a przynajmniej dla starszych roczników.

Co ciekawe, zdaniem eksperta, sama nazwa strefy czarnej sprawiłaby, że Polacy zaczęliby bardziej na siebie uważać i nie byłyby konieczne ostrzejsze restrykcje i przepisy. Obecnie mogłoby znaleźć się w niej 15 powiatów oraz miasto Kraków.

Nawet jeśli nie zostaną wprowadzone nowe restrykcje administracyjne, to społeczeństwo i tak mocno zareaguje, będzie się pilnowało. Trend wzrostu epidemii zostanie przyblokowany – twierdzi Rakowski. (radiozet.pl)

Przeczytaj więcej
Komentarze