18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Napięta sytuacja

Dramat na granicy. Siedmiu Polaków rannych!

17.11.2021  08:07
Gorąco na granicy
Gorąco na granicy Fot: Podlaska Policja/Twitter

Kryzys przy polsko-białoruskiej granicy przybiera na sile. We wtorek w Kuźnicy odnotowano jedno z największych do tej pory starć z polskimi służbami. Jak informuje policja, obrażenia odniosło siedmiu funkcjonariuszy.

Według nieoficjalnych doniesień służbę przy granicy pełni około 2 tysięcy policjantów. Największą grupę stanowią funkcjonariusze prewencji, lecz nad bezpieczeństwem czuwa też około 100 tak zwanych specjalsów.

Podczas starć z cudzoziemcami to właśnie policjanci stają na linii frontu, natomiast wojskowi zostają z tyłu, gdyż nie są oni szkoleni do reagowania w tego typu sytuacjach.

Od tego, żeby przywracać porządek publiczny, jest policja. Tym bardziej że nie mamy do czynienia z uzbrojonym przeciwnikiem, tylko ze sfrustrowanymi uchodźcami, którzy próbują nasze służby atakować. W takich przypadkach oddziały prewencji są najlepszą formacją, przygotowaną do walki z tłumem. To one mają skutecznie wdrożyć środki przymusu bezpośredniego, by przywrócić porządek i opanować sytuację - wyjaśnia w rozmowie z wp.pl gen. Adam Rapacki.

We wtorek na przejściu granicznym w Kuźnicy w policjantów rzucano kamieniami, ciężkimi przedmiotami, a nawet granatami hukowymi.

Siedmiu rannych policjantów

Policja poinformowała, że podczas ostatnich starć z migrantami, siedmiu funkcjonariuszy odniosło obrażenia. Głównie są to stłuczenia lub urazy rąk i nóg, lecz jeden z mundurowych doznał poważnego urazu czaszki.

Ranni to m.in. policjant uderzony kamieniem w głowę i przewieziony do szpitala; policjantka z urazem głowy przewieziona do szpitala oraz 5 policjantów z obrażeniami rąk i nóg. Obrażenia powstały po rzucanych w nas przedmiotach – przekazała Polska Policja na Twitterze.

Polskie służby poinformowały, że przy przejściu granicznym znajdowało się około 2 tys. migrantów, z czego setka z nich była agresywna. Działania były inspirowane przez Białorusinów, którzy uniemożliwiali cudzoziemcom powrót do koczowiska.

Czytaj także
Przeczytaj więcej