18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Koniec żartów

Drugi lockdown albo śmierć na ulicach. Epidemiolog ostrzega

29.10.2020  20:46
Ponowny lockdown albo ludzie będą umierać, COVID-19
Ponowny lockdown albo ludzie będą umierać, COVID-19 Fot: Syda Productions/Shutterstock

Drugi lockdown do tej pory wydawał się Polakom najczarniejszym scenariuszem pandemii. Niestety, okazuje się, że są rzeczy o wiele gorsze niż zamknięcie. COVID-19 dobitnie to udowadnia. 

Drugi lockdown jeszcze niedawno był naszym czarnym snem, ale teraz, kiedy COVID-19 zbiera krwawe żniwo, to wcale nie najgorsze co może nas spotkać. Profesor epidemiologii ostrzega - jeśli nic się nie zmieni, ludzie zaczną umierać na ulicach i w domach. Najczarniejsze momenty pandemii koronawirusa są jeszcze przed nami.

Dawniej drugi lockdown nas przerażała, ale kiedy premier Mateusz Morawiecki nie ogłosił go dziś podczas konferencji - wszyscy podświadomie się przeraziliśmy. Kolejne, ponure rekordy zachorowań pokazują nam, w jak złej jesteśmy sytuacji. Teraz już nie czas na łagodną walkę z wirusem - trzeba zrobić wszystko, by go zatrzymać.

Drugi lockdown to ostatnia szansa w czasie pandemii

W programie "Super Raport" prof. epidemiologii Maria Gańczak ostrzegała ludzi przed najgorszymi scenariuszami przebiegu pandemii. Jej słowa stają się w tym momencie niepokojąco realne. Podczas gdy inne narody zupełnie się zamykają i starają przeczekać najgorsze - Polacy zapominają o tym, jak wielkie jest niebezpieczeństwo.

Jeśli zasady kontroli zakażeń nie będą wprowadzone natychmiast i nie będą bardzo rygorystyczne, grozi nam nie tylko wykładniczy wzrost zakażeń, ale nawet czterokrotny w ciągu tygodnia

- przestrzega autorytet medyczny.

Jej kolejne słowa jeszcze bardziej mrożą krew w żyłach. Profesor wspomniała, że już teraz niektóre szpitale przygotowują dodatkowe miejsca do przechowywania zwłok. Zdecydowanie nie tego chcieliśmy dla naszego narodu.

Wtedy rzeczywiście zabraknie nam łóżek w szpitalach, mimo prób stawiania ich na stadionach. Zabraknie personelu medycznego i karetek, które będą musiały przewieźć ciężko chorych. Ludzie będą umierać w domach (…) Francja, Niemcy szykują się do miesięcznego lockdownu. Nie ma żartów. Im szybciej i my się na to zdecydujemy, tym mniej będzie ludzkich strat. Epidemia to setki tysięcy zakażonych i tysiące tych, którzy umierają

- mówi prof. Maria Gańczak.

Jeśli jej słowa nie przemawiają do ludzkiego rozumu, to ciężko stwierdzić, co jeszcze musi się stać, żeby wszyscy przejrzeli na oczy. Miejmy nadzieję, że zdążą zanim dojdzie do najgorszego.

Przeczytaj więcej
Komentarze