18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

obrzydliwa akcja prolajferów

Godek poluje na Ukrainki. TA KOBIETA WSTYDU NIE MA

16.03.2022  11:51
Kaja Godek nie ma sumienia ani wstydu? Szykuje obrzydliwą akcję
Kaja Godek nie ma sumienia ani wstydu? Szykuje obrzydliwą akcję Fot: Tomasz Jastrzębowski/REPORTER

Jak "obrońcy życia" pomagają uchodźczyniom i dzieciom z Ukrainy? Nie pomagają. Planują za to specjalną akcję prolajferską. Kaja Godek nie ma wstydu i sumienia?

Inwazja Rosji na Ukrainę odebrała życie już ponad setce dzieci, miliony maluchów zagrożone są wojną i śmiercią bądź kalectwem, setki tysięcy wraz ze swoimi matkami lub opiekunkami uciekło z kraju i kryje się między innymi w Polsce.

Odkąd uchodźcy z Ukrainy masowo docierają do Polski, a obywatele naszego kraju organizują się w pomocy, wielu Polaków zadaje sobie pytanie: gdzie w tym czasie są obrońcy życia? Na temat wojny milczy Kaja Godek, milczy jej fundacja, milczą środowiska tzw. Pro Life. Pomocy z ich strony nie widać, a jedyne zauważone do tej pory działanie to... ustawienie "płodobusa" pod jednym z obleganych przez Ukraińców dworcu.

Kaja Godek "pomoże" Ukrainkom

Teraz Kaja Godek i jej fundacja Życie i Rodzina włączają się do walki, ale nie tak, jak by sobie tego życzyli Polacy. "Pomaganie" w mniemaniu prolajferów nie ma w sobie nic z dawania schronienia, bezpieczeństwa czy pożywienia dotkniętym wojną kobietom i dzieciom. Nie, oni wolą trochę poszczuć.

Wiadomo nie od dziś, że obrońcy życia bronią życia wyłącznie płodów, dziecko po urodzeniu już ich nie obchodzi. Może cierpieć z bólu, przymierać głodem, a matka cierpieć katusze. I tym razem Kaja Godek razem ze swoimi bezdusznymi kamratami będą więc "bronić życia poczętego", jednocześnie totalnie ignorując prawdziwe potrzeby uchodźców.

Rozpoczynamy akcję informacyjną wśród Ukrainek. Przygotowaliśmy ulotkę informacyjną pt. „POLSKA CHRONI ŻYCIE” w dwóch językach – po polsku i po ukraińsku – aby kobiety przekraczające granicę RP wiedziały, jak się zachować w razie prób namawiania ich do aborcji. Ulotkę można pobrać klikając w link poniżej i samodzielnie wydrukować. Chcemy, by te ulotki trafiły do ukraińskich kobiet. To bardzo ważne, by ja najwięcej osób włączyło się w ich dystrybucję wśród imigrantek

- informuje fundacja Kai Godek.

Fundacja Życie i Rodzina przygotowała specjalne ulotki w języku ukraińskim, w których informuje o... dramatycznych skutkach aborcji. W materiałach znalazło się między innymi drastyczne zdjęcie rozerwanego płodu i tekst straszący skutkami prawnymi po dokonaniu aborcji.

Godek nie ma wstydu?

Poza namawianiem do samodzielnej dystrybucji, prolajferzy zamierzają iść w tłum i atakować uciekające przed wojną, straumatyzowane Ukrainki. Na ten cel przeznaczają wstępnie około 200 000 ulotek.

Fundacja Życie i Rodzina tłumaczy, że "aborcjoniści żerują na uchodźczyniach" i "promują zabijanie dzieci". Jednocześnie donosi, że w Ukrainie od ogłoszenia niepodległości "zabito około 30 milionów nienarodzonych dzieci". Co szokujące, w jednym akapicie swych ostrzeżeń fundacja Godek pisze o Rosji i Ukrainie, zrównując ze sobą oba państwa. Całkiem, jakby były jednym, jakby Rosja nie prowadziła właśnie w Ukrainie rzezi na żyjących, narodzonych już dzieciach i ludziach dorosłych.

W Ukrainie aborcja legalna jest do 12 tygodnia ciąży, bez podawania przyczyny. Inwazja Rosji utrudniła Ukrainkom możliwość dokonywania legalnych zabiegów, a ucieczka do Polski całkowicie odbiera im prawo decydowania o swoich ciałach i przyszłości.