18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Będziemy jeść gruz?

Inflacja w Polsce NAJWYŻSZA W EUROPIE!

17.05.2022  17:28
Polskę czeka najszybszy wzrost cen w Europie
Polskę czeka najszybszy wzrost cen w Europie Fot: Bartłomiej Magierowski/East News

Inflacja w Polsce w 2023 roku przebije nie tylko rodzimy, ale również europejski sufit. Według specjalistów będzie to najwyższa inflacja w całej Europie. Czy Polakom bez podwyżek pozostanie jedzenie samej kaszy?

Na ryż, ziemniaki i warzywa może nas wkrótce zwyczajnie nie stać. Inflacja rośnie ciągle, każdego dnia dowiadujemy się o kolejnych rekordach, ale najgorsze jest wciąż przed nami. W 2023 roku to właśnie w Polsce inflacja będzie najwyższa w Europie.

Padnie dość niechlubny i niechciany chyba przez nikogo rekord. Nie na takie pierwsze miejsce w Europie mieliśmy zapewne chrapkę. Łzy same płyną, kiedy się pomyśli o nadchodzących wzrostach cen.

Polskę czeka najszybszy wzrost cen w Europie

To już sama Komisja Europejska obniża prognozy wzrostu gospodarczego dla Polski w tym roku. Taki jest efekt załamania handlu z Rosją i Ukrainą oraz wzrostu inflacji. KE spodziewa się, że w przyszłym roku ceny w naszym kraju będą rosły najszybciej w Europie.

Według KE wzrost gospodarczy w Polsce w 2022 roku będzie na poziomie 3,7 proc., a w 2023 roku nasza gospodarka będzie się rozwijała w 3-procentowym tempie. Obecnie europejska i światowa gospodarka cierpi m.in. z powodu gwałtownego wzrostu cen energii i zakłóceń w łańcuchach dostaw, do czego przyczyniła się rosyjska inwazja na Ukrainę. Już wcześniej jednak na te czynniki wpływały utrudnienia w związku z pandemią koronawirusa.

Można powiedzieć, że jeszcze jedna światowa tragedia w stylu wojny lub pandemii i wszyscy pójdziemy z torbami. Warto przypomnieć, że według Narodowego Banku Polskiego inflacja w naszym kraju wróci do celu banku centralnego (czyli 2,5 proc. z możliwym odchyleniem o 1 pkt proc.) dopiero w 2024 roku. Dotrwamy?