18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

będzie tylko gorzej

BĘDZIEMY "ZA*** ZA MISKĘ RYŻU"? Inflacja szaleje, zbankrutujemy

Emilia Waszczuk
04.10.2021  12:25
Inflacja szaleje. Polacy zbankrutują?
Inflacja szaleje. Polacy zbankrutują? Fot: Zbyszek Kaczmarek/REPORTER

Polaków czeka bieda i nędza, pieniędzy zabraknie nawet na miskę ryżu, za którą "zapie*dalać" kazał nam Mateusz Morawiecki? Ekonomiści straszą: inflacja już osiągnęła rekordowy wskaźnik, a będzie jeszcze wyższa.

Polskę czeka wielki kryzys gospodarczy? Tak, wiemy, rząd zapewnia, że mamy się świetnie, pieniędzy nam nie zabraknie, a PiS sprawi, że Polakom będzie żyło się lepiej i dostatniej. W tym samym czasie szaleńczo rośnie jednak inflacja, a wraz z nią ceny towarów i usług. Już przebiliśmy niebezpieczną granicę, już mamy najgorszą sytuację w Europie, a ma być dużo, DUŻO gorzej.

Według danych GUS inflacja we wrześniu wzrosła o 5,8 procent rok do roku. To bardzo dużo, a zapowiada się więcej - wedle szacunków ekonomistów wskaźnik ten będzie wzrastał i może dobić aż do 7 procent! Nie ma szans, by inflacja w tym roku zaczęła spadać, a niebezpieczny próg możemy osiągnąć już pod koniec grudnia.

Jak na razie, inflacja zaskakuje wszystkich, bo jest wyższa niż wcześniej przewidywano. I w tym roku to się nie zmieni. Ciężko powiedzieć, co będzie dalej z cenami ropy i gazu, a te czynniki podbijają inflację, poza tym zaskakuje też wysokość inflacji bazowej, co pokazuje, że presja popytowa jest na tyle silna, że pozwala firmom przenosić rosnące koszty na klientów 

- mówi ekonomista z ING Dawid Pachucki.

Polska zbankrutuje? Inflacja będzie ciągle rosła

Bank Pekao szacuje, że do końca roku inflacja w Polsce może wynieść maksymalnie 6 procent. Co ciekawe, zdaniem ich specjalistów miałaby osiągnąć ten poziom już w październiku, a później się ustabilizować.

Jest duże ryzyko, że inflacja wyniesie 6 proc. w październiku. Obecnie nasza prognoza to 5,9-6 proc., choć to na razie wstępny szacunek

- mówi Adam Antoniak z Pekao.

Ekspert zaznacza przy tym, że już na początku 2022 roku nastąpi skok do 6,5-7 procent. Co ważne, wiadomo, że inflacja wzrośnie jeszcze bardziej, bo podbiją ją zapowiadane od dawna podwyżki rachunków za prąd, gaz czy śmieci. Kiedy zaś mogłaby w końcu zacząć spadać? Prognozy są bardzo złe... Jako taką stabilizację i lekki spadek mielibyśmy osiągnąć dopiero w połowie 2022 roku... Później w 2023 znowu zacznie rosnąć!

Czytaj także
Przeczytaj więcej