wielka tragedia

Malutkie siostrzyczki zginęły w pożarze. Miasto w szoku: to podpalenie?

29.10.2019  10:20
Malutkie siostrzyczki zginęły w pożarze. Miasto w szoku: to podpalenie?
Malutkie siostrzyczki zginęły w pożarze. Miasto w szoku: to podpalenie? Fot: Lukasz Piecyk/REPORTER

W pożarze kamienicy w Inowrocławiu zginęły cztery osoby. Miasto ogłosiło żałobę, a śledczy szukają przyczyn tragedii. W sprawie zatrzymano 61-letniego mężczyznę.

3 miesięczna Lena, czteroletnia Zuzia i pięcioletnia Oliwia zmarły tragicznie w poniedziałek w Inowrocławiu. Czwartą ofiarą pożaru jest ich 31-letnia mama. Kobieta próbowała ratować swoje dzieci - niestety, przegrała walkę z żywiołem.

Podczas tego typu pożarów, kiedy wchodzi się do budynku, możemy wziąć swoją rękę przed twarz i my tej ręki nie będziemy widzieć, jest tak duże zadymienie

- mówi TVN24 Arkadiusz Piętak z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu.

Ciała kobiety i jej pociech z płonącego budynku wynieśli strażacy. Reanimacja trwała kilkadziesiąt minut, niestety, ofiar żywiołu nie udało się uratować.

Poza 31-latką i jej dziećmi, w czasie pożaru w kamienicy przebywało około dziesięciu innych osób. Większości udało się samodzielnie wydostać na zewnątrz, dwie ewakuowali z niego strażacy.

Podpalenie?

Po pożarze przy ulicy Orłowskiej, Inowrocław pogrążył się w żałobie. Przed budynek zrozpaczeni mieszkańcy miasta przynoszą maskotki i znicze.

Jak doszło tragedii? To próbują ustalić śledczy. Dokładne przyczyny nie są jeszcze znane, a jednak, policja zatrzymała w sprawie 61-letniego mężczyznę. To sąsiad zmarłej kobiety - już wiadomo, że to w jego mieszkaniu doszło do zarzewia ognia.

W czasie zatrzymania mężczyzna miał we krwi 3 promile alkoholu i do tej pory nie było możliwe jego przesłuchanie.

Wyjaśniany będzie jego ewentualny związek ze sprawą

- informuje Monika Chlebicz z KWP w Bydgoszczy.

Przeczytaj więcej
Komentarze