18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Morderca wyparował

Jacek Jaworek wykiwał policję? "Mógł uciec za granicę"

23.07.2021  17:40
Jacek Jaworek uciekł z Polski?
Jacek Jaworek uciekł z Polski? Fot: slaska.policja.gov.pl

Policjanci nadal poszukują Jacka Jaworka, podejrzanego o potrójne morderstwo w Borowcach. Śledczy zakładają kilka wersji wydarzeń, choć ostatnio coraz częściej mówi się o tym, że każdy krok 52-latka został dokładnie zaplanowany, co miało ułatwić mu ucieczkę. Niewykluczone, że morderca przebywa za granicą.

Funkcjonariusze od dwóch tygodni bezskutecznie próbują znaleźć Jacka Jaworka. W poszukiwania 52-latka zaangażowano setki policjantów, śmigłowce, drony, a nawet psy tropiące. Dotychczasowe wskazówki okazały się fałszywe, przez co śledczy podjęli decyzję o zmodyfikowaniu przyjętej taktyki.

Ciężar poszukiwań przejął wydział kryminalny, cyberprzestępczość i współpraca międzynarodowa. Oczywiście od początku braliśmy pod uwagę wersję, że poszukiwany mógł uciec za granicę. Sprawdzamy kontakty, jego najbliższe otoczenie - poinformowała w rozmowie z "Onetem" podinsp. Aleksandra Nowara.

Za pomoc w schwytaniu Jaworka wyznaczono nagrodę w wysokości 20 tysięcy złotych.

Policja poszukuje Jacka Jaworka

Jacek Jaworek przyjechał do Borowców kilka miesięcy temu. Miał zostać tylko na pewien czas, gdyż pracował za granicą. Jednak wyjazdy uniemożliwiła mu pandemia, przez którą został w domu, negatywnie wpływając na atmosferę w rodzinie.

Kilka dni przed morderstwem małżeństwo zgłosiło się na policję ws. agresywnego zachowania i gróźb kierowanych pod ich adresem. Według nieoficjalnych informacji para poinformowała także funkcjonariuszy o nielegalnej broni Jaworka, lecz tej wersji zaprzecza śląska policja.

Było to zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Jacka Jaworka na ich szkodę, a miało polegać na kierowaniu wobec nich gróźb karalnych. Chodziło o groźby werbalne. To zawiadomienie jest dość zwięzłe w treści. Nie było mowy o żadnej broni - dodał prokurator Krzysztof Budzik.

Mieszkańcy wsi opisują 52-latka jako osobę porywczą oraz niebezpieczną. Według lokalnych plotek Jacek Jaworek nie rozstawał się z pistoletem, który trzymał przy sobie nawet podczas snu.

Czytaj także
Przeczytaj więcej