Oceń
Jarosław Jakimowicz był gościem programu "W kontrze", podczas którego odpowiadał na oskarżenia dotyczące gwałtu na uczestniczce konkursu Miss Generation. W pewnym momencie gwiazdor przestał panować nad emocjami i wybuchł płaczem. Jak podkreśla, sytuacja okropnie go przytłoczyła.
Kilka dni temu dziennikarz Piotr Krysiak opublikował na Facebooku post, w którym oświadczył, że jedna z gwiazd TVP Info zgwałciła uczestniczkę zgrupowania Miss Generation. Ofiara zrezygnowała z konkursu i zgłosiła sprawę na policję. Mimo że we wpisie nie padło żadne nazwisko, Jarosław Jakimowicz uznał to za atak na jego osobę.
Jarosław Jakimowicz popłakał się podczas programu
Aktor przyznał, że znalazł się na zgrupowaniu i spotkał się z wymienioną przez dziennikarza kobietą, lecz jak przekonuje, do niczego wtedy nie doszło. Swoją niewinność próbował udowodnić ostatnio w programie "W konrze", emitowanym przez TVP.
Zniszczyliście jakąś część mojego życia, część życia moich dzieci i moich przyjaciół, ale ja udowodnię w sądzie moją niewinność, bo prawda jest jedna. Ja jestem niewinnym człowiekiem. Nie zniszczycie mi życia- oświadczył gwiazdor.
Chwilę później na antenie polały się łzy. Płaczącego aktora próbowała pocieszyć znajdująca się w studiu Magdalena Ogórek.
Dziękuję tym, którzy piszą: "Nie lubię cię, nie zgadzam się, zmieniłeś się, nie akceptuję twoich poglądów, ale wiem, że byś nigdy w życiu tego nie zrobił - dodał chwilę później zrozpaczony celebryta.
Prezenter TVP złożył już wyjaśnienia u pracodawcy i jak zadeklarował, chce jak najszybciej udać się na przesłuchanie do prokuratury, gdzie przedstawi swoją wersję wydarzeń.
Oceń artykuł