18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Aż sufity falują!

Inwazja milionów karaluchów! Ludzie uciekają z Warszawy!

Wojciech Kozicki
09.07.2020  18:28
Karaluchy i prusaki w Warszawie - potworna inwazja!
Karaluchy i prusaki w Warszawie - potworna inwazja! Fot: Facebook/Insecto DDD Warszawa - Insecto.pl Dezynsekcja,Dezynfekcja ozonowanie, HACCP

Karaluchy i prusaki atakują Warszawę, a w jednym z bloków żyją MILIONY insektów! Ursynów został dotknięty przez tak potworną plagę, że niektórzy uciekają z Warszawy! Co z problemem zrobią władze stolicy? Od wielu miesięcy warszawiacy zdani są sami na siebie.

Rafał Trzaskowski gubi się w zeznaniach. Wcześniej mówił, że będzie brał „urlop” na godziny, raz mówi o zarządzaniu zdalnym, a innym razem, że jest na całkowitym urlopie. Tymczasem Warszawę nawiedzają kolejne plagi. Ścieki z Czajki to nie jedyny problem stolicy. Miasto tonie w śmieciach, autobusami jeżdżą naćpani kierowcy, kolejne osiedla opanowują szczury, a do tego Ursynów walczy z karaluchami i prusakami. Sytuacja jest dramatyczna!

Karaluchy i prusaki w Warszawie - Ursynów przegrywa!

Całkiem niedawno „Fakt” pisał o mieszkaniu na Ursynowie, które zajmowała 86-latka z chorą umysłowo 40-letnią córką. Seniorka zmarła, jej córka została aresztowana, a mieszkanie zapieczętowano. W środku piętrzyły się jednak góry śmieci, z których wylało się TSUNAMI ROBACTWA!

Problem z karaluchami i prusakami zaczął się w bloku przy ul. Dembowskiego 13, ale rozprzestrzenia się szybko na kolejne bloki. Media donoszą, że na nic zdały się prośby mieszkańców o wejście do zarobaczonego mieszkania, a dezynsekcja samych klatek schodowych nic nie daje. Internet obiegły zdjęcia jak z horrorów na których widać góry martwych insektów, które można odgarniać łopatami. 

„Fakt” pisze, problem zaczął się już w listopadzie, ale spółdzielnia i miasto nie zareagowały. Mieszkańcy Ursynowa przegrywają walkę, a niektórzy decydują się na ucieczkę. Wiele osób zakleja taśmą kratki wentylacyjne.

Doszło do tego, że znalazłam robaki w pościeli syna. To już było ponad moje nerwy. Zabrałam dziecko i pojechałam do rodziców – powiedziała „Faktowi” jedna z mieszkanek „strefy zero”.

Portal haloursynów.pl podaje, że plaga jest POTWORNA. Eksperci od dezynsekcji ocenili, że w bloku żyją już MILIONY INSEKTÓW, a mieszkańcy mówią o sufitach i podłogach falujących od robactwa.

Starsza pani podczas jednej z rozmów miała nawet prusaki we włosach, ale nic sobie z tego nie robiła, z kolei młodsza mówiła, że to stworzenia Boże i będzie z nimi żyła. I wara od jej mieszkania. Poza tym żyło tam pięć kotów, których odchody potęgowały odór – podajehaloursynów.pl.

Przeczytaj więcej
Komentarze