18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Szumi wróżyć umi?

Będzie druga fala koronawirusa. Szumowski zna termin

Wojciech Kozicki
23.05.2020  14:22
Szumowski zapowiada drugą falę zachorowań na koronawirusa
Szumowski zapowiada drugą falę zachorowań na koronawirusa Fot: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News

Termin wyborów wciąż jest nieznany, ale za to wiadomo kiedy powróci koronawirus, który jeszcze nie odszedł. Nadciąga druga fala zachorowań na COVID-19, a minister zdrowia Łukasz Szumowski zna datę jej rozpoczęcia.

Koronawirus w Polsce znowu się rozhulał, a w Wielkopolsce i na Śląsku jest coraz więcej nowych przypadków. Co gorsza, nic nie zapowiada, by zbliżał się koniec epidemii. Eksperci z Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób ostrzegają, że szczyt zachorowań wciąż jest jeszcze przed nami. Minister zdrowia Łukasz Szumowski twierdzi natomiast, że najgorsze mamy już za sobą, choć nie możemy spać spokojnie.

Kiedy koniec epidemii? 

Polityk w wywiadzie dla Interia.pl zapowiada, że szykowane jest zdejmowanie kolejnych obostrzeń, bo musimy żyć i odmrażać gospodarkę. Jednocześnie dodał, że „druga fala epidemii ma pojawić się w Polsce we wrześniu lub październiku”.

Kiedy będzie szczyt zachorowań w Polsce? Okazuje się, że sytuacja przebiega u nas nieco inaczej niż w pozostałych krajach.

Jesteśmy na płaskim szczycie. Gdyby nie ognisko śląskie mielibyśmy już wyraźny spadek zachorowań. Na dziś pierwszy szczyt mamy już za sobą - uważa Szumowski. (Interia.pl)

Zwrócił jednak uwagę, że ludzie stali się znacznie mniej odpowiedzialni, bo „przestali się bać i zapomnieli, co mogło być”. Ostrzega, że kolejna fala wirusa uderzy w nas jesienią i sytuacja może być wówczas dramatyczna, bo rozpocznie się wówczas także sezon grypowy.

Rozluźnienie niemal automatycznie powoduje więcej przypadków zakażonych. Jesteśmy jednak na to przygotowani. Mamy w dyspozycji łóżka szpitalne. Dziś ich obłożenie to jedynie w granicach 20 procent. Niektórzy mówią, że ziemia jest płaska. Z perspektywy polskiego społeczeństwa epidemia wygląda tak, jakby jej nie było. (Interia.pl)

Przeczytaj więcej
Komentarze