SUKCES

CUDOWNE WIEŚCI! Eksperymentalna terapia z Lublina działa na koronawirusa

08.04.2020  12:22
CUDOWNE WIEŚCI! Eksperymentalna terapia z Lublina działa na koronawirusa
CUDOWNE WIEŚCI! Eksperymentalna terapia z Lublina działa na koronawirusa Fot: Kobkit Chamchod/Shutterstock

Koronawirus pokonany przez ekspertów z Lublina? Wiele wskazuje na to, że już niedługo rozprawimy się z pandemią. Eksperymentalna terapia zadziałała. 

Koronawirus jest wyjątkowo twardym i bezwzględnym przeciwnikiem. Pandemia sprawiła, że została obnażona cała bezradność świata - nawet najbardziej rozwinięte kraje nie są w stanie opanować szerzącej się choroby.

Podczas gdy z nadzieją spoglądamy na zachód, okazuje się, że nasi eksperci dokonali przełomowego odkrycia. Eksperymentalna terapia u chorych na COVID-19 w Lublinie przyniosła pozytywne efekty.

Koronawirus: Sukces eksperymentalniej terapii z Lublina

Nie mogliśmy wymarzyć sobie lepszej wiadomości. Sytuacja w kraju się pogarsza, a my wciąż liczmy na jakąkolwiek poprawę - wkrótce będziemy się jej mogli spodziewać. Terapię, o której mowa, zastosowano w Klinice Chorób Zakaźnych Szpitala klinicznego nr 1 w Lublinie.

Trzej chorzy pacjenci, których stan był mocno niepokojący, otrzymali specjalne leki tydzień temu. Aktualnie wszyscy poddani leczeniu są w bardzo dobrym stanie. Medykamenty, które zażywali, miały na celu zatrzymanie stanu zapalnego w organizmie, a nie samego koronawirusa. Ku zaskoczeniu wszystkich, odniosło to niesamowicie dobry efekt. 

Różnica w stanie zdrowia pacjentów jest kolosalna. Lek podaliśmy we wtorek, trzem pacjentom, którzy byli w stanie ciężkim i za chwilę wymagaliby leczenia respiratorowego. Dzisiaj dwóch pacjentów jest już w stanie dobrym, a u trzeciego pacjenta widzimy znaczną poprawę. Pacjenci dostali dwie iniekcje w kilkunastogodzinnych odstępach i efekt leczenia już jest. Natomiast, żeby jednoznacznie stwierdzić czy poprawa jest trwała potrzeba jeszcze kilku dni obserwacji. Lek utrzymuje się w organizmie kilka dni, a chcemy sprawdzić czy organizm będzie w stanie poradzić sobie samodzielnie

- mówi w rozmowie z portalem dziennikwschodni.pl dr hab. n.med. Krzysztof Tomasiewicz, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych SPSK1 w Lublinie.

Lek, który podajemy działa na układ immunologiczny. Ma on blokować tzw. burzę cytokinową, która prowadzi do ciężkiej niewydolności oddechowej i tym samym gwałtownego pogorszenia stanu zdrowia. Chodzi o to, żeby zahamować rozwój choroby, żeby pacjent nie musiał być podłączony do respiratora

- tłumaczy działanie leku w rozmowie z cytowanym portalem dr Tomasiewicz. 

Parametry zapalne uległy u tych pacjentów normalizacji. Szpital w Lublinie był pierwszym, który zastosował taki model leczenia. 

Przeczytaj więcej
Komentarze