Będzie gorzej

Koronawirus: WHO dramatycznie apeluje do szpitali

06.03.2020  19:47
Koronawirus: WHO dramatycznie apeluje do szpitali
Koronawirus: WHO dramatycznie apeluje do szpitali Fot: Shutterstock/beton studio

Koronawirus sprawił, że wszyscy pogrążyliśmy się w niesamowitym przerażeniu. Okazuje się, że początkowe założenia naukowców nie mają szansy się ziścić. Patogen jest o wiele bardziej niebezpieczny i odporny, niż wszyscy sądziliśmy. 

Koronawirus dotarł już do Polski, a dziś Ministerstwo Zdrowia potwierdziło kolejne przypadki choroby w granicach naszego kraju. Co gorsza, chorzy na koronawirusa są niemalże rozsiani po całej Polsce i to oznacza, że epidemia może szybko rozwinąć swoje przerażające skrzydła.

W sklepach już zaczyna brakować podstawowych produktów do higieny (takich jak choćby mydła) oraz artykułów spożywczych o dłuższej dacie ważności. Strach okazuje się uzasadniony, bowiem koronawirus zostanie z nami najprawdopodobniej dłużej niż początkowo zakładali naukowcy.

Koronawirus jest groźniejszy, niż myśleliśmy

Według pierwszych, optymistycznych prognoz, koronawirus miał działać jak zwykła grypa i zniknąć równie szybko jak ona. Niestety, nic bardziej mylnego.

Wiara w to, że koronawirus "po prostu zniknie latem tak jak grypa" jest "fałszywą nadzieją"

- ocenił czołowy ekspert Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) ds. sytuacji nadzwyczajnych, dr Mike Ryan, podczas piątkowej konferencji prasowej w Genewie.

Co więcej, WHO zaznacza, że teraz liczy się możliwie jak największe opóźnienie epidemii, a nie jej zatrzymanie. 

Spowolnienie epidemii ratuje życie i daje czas na przygotowanie i badania

- zaznaczył szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus.

WHO opracowało m.in. listę ponad 20 niezbędnych urządzeń medycznych, których potrzeba do leczenia chorych na koronawirusa. Wśród koniecznego sprzętu wymienione zostały respiratory i systemy zaopatrzenia w tlen. Szef WHO zaznacza, że "dostęp do tlenu medycznego może być różnicą między życiem a śmiercią dla niektórych pacjentów, a w wielu krajach już go brakuje". 

Mamy szczerą nadzieję, że Polska weźmie sobie do serca apele WHO.

Przeczytaj więcej
Komentarze