Epidemia głupoty?

Koronawirus, stan zagrożenia, a Polacy szaleją w Zakopanem

Wojciech Kozicki
15.03.2020  15:10
Koronawirus, Zakopane i polscy turyści - stan zagrożenia głupotą?
Koronawirus, Zakopane i polscy turyści - stan zagrożenia głupotą? Fot: Andrzej Zbraniecki/East News

Koronawirus w Polsce, zapalenie płuc z Wuhan, rosnący bilans chorych i stan zagrożenia epidemicznego to dla niektórych zbyt mało, by pójść po rozum do głowy. Polacy SARS-CoV-2 się nie boją, a dni wolne wykorzystują, by pojechać do Zakopanego! Epidemia COVID-19 czy plaga głupoty?

Epidemia koronawirusa w Polsce wymusiła specjalne środki ostrożności. Szlaki w Tatrach są zamknięte, ale to nic – Polacy korzystają z dni wolnych i ruszyli do Zakopanego. Jak pisze Wirtualna Polska,  „mimo ogłoszenia stanu epidemicznego, stolica Tatr pulsuje życiem”. Nie przeszkadza im nawet, że restauracje i stragany na Krupówkach są zamknięte.

Lokalne media piszą o całych rodzinach (m.in. z Gdańska, Krakowa, Warszawy, Wrocławia), które przyjeżdżają do Zakopanego, w ogóle nie myśląc o koronawirusie. Zamknięte szlaki? Korona-turyści walczą o szczyt głupoty i łamiąc zakazy, wychodzą na trasy.

Przypominamy ze trasy i parkingi w Obidowej są zamknięte. Prosimy uszanować naszą decyzję, która wynika z troski o nasze wspólne bezpieczeństwo" - apeluje gmina Nowy Targ. "Odbieramy skargi od mieszkańców, iż niektórzy nic sobie z zakazów nie robią i stwarzają zagrożenie dla siebie i innych! Dodatkowo zachowują się skandalicznie w stosunku do mieszkańców zwracających im uwagę. Jest to wyjątkowo nieodpowiedzialne. Pamiętajcie, że jesteście w Obidowej gośćmi. Uszanujcie naszą decyzję i nie przyjeżdżajcie do Obidowej w tym trudnym okresie. Niestety jesteśmy zmuszeni zgłosić sprawę policj - podaje 24tp.pl.

Busy w Zakopanem i kierowcy oszuści

Kierowcy busów nie mówią nieświadomym turystom, że szlaki są zamknięte. „Przedsiębiorczy” górale wożą ich do zamkniętych wejść do tatrzańskich dolin i oczywiście zarabiają pieniądze.

Nie brakuje też naciarzy na stokach.

W Małem Cichem stok najwyraźniej wolny od epidemii. Tu można wypożyczyć sprzęt w wypożyczalni i spokojnie poszusować po topniejącym z wolna śniegu. Chętnych do aktywnego wypoczynku nie brakuje. Parking pełen samochodów – informuje „Tygodnik Podhalański”.

Informacje o koronawirusie - co trzeba wiedzieć?

Przeczytaj więcej
Komentarze