18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

koszmar

Potężne ognisko koronawirusa. 79 zakażonych w jednym miejscu

Emilia Waszczuk
01.04.2020  09:22
Potężne ognisko koronawirusa. 79 zakażonych w jednym miejscu
Potężne ognisko koronawirusa. 79 zakażonych w jednym miejscu Fot: MAREK LASYK/REPORTER

Ognisko koronawirusa w Warszawie. W Szpitalu Bródnowskim zakaziło się co najmniej 79 osób. Większość to pacjenci placówki.

W Warszawie funkcjonują dwa szpitale jednoimienne, przeznaczone dla osób zakażonych koronawirusem SARS-COV-2. Niestety, podobnie jak w całej Polsce, patogen atakuje także w innych placówkach. Lekarze i personel nie mają zapewnionych badań, a nawet środków ochrony osobistej, więc kolejne oddziały, zamiast pomagać pacjentom, zamykają się.

Podobnie jest w Szpitalu Bródnowskim, który okazał się nowym, potężnym ogniskiem koronawirusa w Polsce. W placówce zdiagnozowano już 79 osób z COVID-19. Jak podaje TVN24, zakażonych jest aż 43 pacjentów i 36 osób z personelu szpitala. Poddane kwarantannie są 3 oddziały - kardiologia, oddział chorób wewnętrznych i gastrologia.

Zaczęło się od lekarza

Jak doszło do tak ogromnej liczby zakażeń? To wytłumaczyć miała w rozmowie z TVN24 anonimowa pracownica Szpitala Bródnowskiego.

Problem się zaczął około 20 marca na gastrologii, gdzie lekarz miał koronawirusa. Dziewczyny z gastrologii poszły na kwarantannę. Pacjenci zostali, więc ściągali z oddziałów na dyżury, np. w ciągu dnia z chirurgii, na noc z ortopedii, z laryngologii, z okulistyki. Po czym, po trzech dniach okazało się, że kolejnych trzech pacjentów ma pozytywny wynik. Więc nic z tego dalej nie robili

- tłumaczyła kobieta.

Każda z dziewczyn wracała po jednym dyżurze na swój oddział. Oddział był niby „zamknięty”, ściągano pielęgniarki ze wszystkich oddziałów - dodała.

Pracownica szpitala twierdzi, że osoby zakażone koronawirusem zostały przewiezione do szpitala zakaźnego dopiero pięć dni po pozytywnych wynikach badań. Ewakuacja miała pozostać w tajemnicy - przeprowadzono ją w środku nocy.

Dyrektor ds. medycznych Szpitala Bródnowskiego dr Paweł Skowronek twierdzi że wszystko zostało zorganizowane według procedur narzuconych przez sanepid. Z kolei dyrektor placówki Piotr Gołaszewski nie widzi podstaw do poddania kwarantannie całego szpitala.

Przeczytaj więcej
Komentarze