Wirus dotarł do Polski?

Koronawirus w samolocie z Warszawy?! Służby działały w panice

27.01.2020  20:14
Koronawirus w samolocie z Warszawy?! Służby działały w panice
Koronawirus w samolocie z Warszawy?! Służby działały w panice Fot: Flickr

Koronawirus sieje śmierć i strach w Chinach. Otwarty świat i możliwość szybkich, dalekich podróży nie działają na naszą korzyść. Trzy kobiety znajdujące się w samolocie lecącym z Warszawy do Krakowa mogły być zakażone śmiertelnym patogenem. 

Koronawirus zaatakował w Chinach i nie odpuszcza. Jest coraz więcej osób zarażonych, a dodatkowo choroba bywa w wielu przypadkach śmiertelna. Nic dziwnego, że kiedy na pokładzie samolotu do Krakowa była szansa, że ktoś ten wirus przenosi, wybuchła panika.

Trzy kobiety musiały opuścić samolot Polskich Linii Lotniczych LOT z Warszawy do Krakowa. Pilot maszyny nie mógł wystartować, dopóki tego nie zrobiły. Dlaczego? Istniało uzasadnione podejrzenie, że osoby te "powinny zostać objęte kwarantanną".

Koronawirus w polskim samolocie?!

Pasażerowie samolotu byli poważnie zaniepokojeni, ponieważ zjadliwy patogen przenosi się na ludzi z ogromną łatwością. Bliskość osób, które mogły mieć z nim kontakt jest więc śmiertelnie niebezpieczna.

O całej sprawie poinformowała Gazeta Krakowska. Kobiety, które opuściły pokład samolotu, leciały wcześniej z Pekinu do Dubaju. Były w tym samym samolocie, co polscy studenci przebywający na wymianie w chińskim Wuhan, gdzie rozszalała się zaraza.

Pasażerowie zostali skierowani na dodatkowe badania medyczne, a nie na tzw. kwarantannę. Zgodnie ze wspomnianymi prewencyjnymi procedurami podróżni wypełnili Karty Lokalizacji Pasażera wydane przez służby lotniskowe. Na pokładzie samolotu znajdowało się 66 pasażerów oraz 4 członków załogi

- przekazał Gazecie Krakowskiej Michał Czernicki, rzecznik prasowy PLL LOT.

Ostatecznie badania nie wskazały na żadne oznaki zarażenia koronawirusem. Samolot z Warszawy do Krakowa odleciał jednak z godzinnym opóźnieniem.

Przeczytaj więcej
Komentarze