18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

całkowity paraliż

LOCKDOWN TOTALNY W POLSCE? Wojsko na ulicach, godzina policyjna

Emilia Waszczuk
19.03.2021  17:56
Twardy lockdown w Polsce. Wojsko wyjdzie na ulice?
Twardy lockdown w Polsce. Wojsko wyjdzie na ulice? Fot: Piotr Molecki/East News

Rząd musi zmienić strategię, potrzebne są stanowcze i bolesne decyzje w walce z pandemią - twierdzi dr Michał Sutkowski. Za chwilę zacznie się lockdown totalny?

Pandemia rośnie w siłę, a Polacy i tak lekceważą zagrożenie. W szpitalach kończą się łóżka, nie ma personelu, który mógłby obsługiwać specjalistyczny sprzęt, premier Mateusz Morawiecki ogłasza gospodarczy sukces, a kraj znów staje w obliczu paraliżu. Jest bardzo źle - może być tragicznie.

Jak tego uniknąć? Od soboty 20 marca cała Polska zostanie objęta lockdownem. Ponownie zamkną się hotele, kina, muzea czy część sklepów w galeriach handlowych. Eksperci są jednak pewni - takie rozwiązania nie wystarczą. Potrzeba stanowczych decyzji.

Twardy lockdown w Polsce?

Pojawiły się już pierwsze głosy o mrożeniu gospodarki i wprowadzeniu ograniczeń w przemieszczaniu się - restrykcje takie najpewniej zostaną ogłoszone przed Wielkanocą. O tym, jak powinien wyglądać lockdown i jakie zmiany rząd powinien wprowadzić, w dodatku natychmiast, opowiedział w rozmowie z ABC Zdrowie prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych dr Michał Sutkowski. Lekarz podał kilka rozwiązań, jedno z nich może lekko szokować - to propozycja wyprowadzenia wojska i policji na ulice.

Ale uwaga! Nie chodzi o to, by tak jak w zeszłym roku, zabraniać obywatelom opuszczania domów. Żołnierze i policjanci mieliby po prostu pilnować porządku i pełnić rolę dyscyplinującą. Dzięki częstym i gęstym patrolom ludzie bardziej przykładaliby się do przestrzegania zasad i pilnowali choćby takich podstaw, jak zasłanianie maseczką nie tylko ust, ale też nosa.

Jestem zdania, że lockdown powinien być bardzo mocny. Taki, w którym moglibyśmy jak najskuteczniej egzekwować przestrzeganie obostrzeń. Zasugerowałem wojsko i policję, nie po to, aby namawiać do wojny polsko-polskiej i czołgów na ulicach, tylko po to, aby ktoś pilnował, czy ludzie noszą maski zarówno na dworze, jak i w sklepach czy autobusach. Obecność żandarmerii wojskowej, patroli czy straży miejskiej mogłaby służyć mobilizująco. Ludzie zaczęliby się pilnować i chodzić w maskach, bo obawialiby się mandatów

- mówi dr Michał Sutkowski.

Godzina policyjna i narodowa kwarantanna

Inny pomysł doktora Sutkowskiego to wprowadzenie ogólnokrajowej, przymusowej kwarantanny, gdzie niemal wszystkie branże zostałyby zamknięte na 3 tygodnie. Jak zauważa, lekkie ograniczenia wprowadzane dotąd przez rząd nie przynoszą żadnego skutku i nie ma szans by przyniosły - powód jest prosty - ludzie się do nich nie stosują.

Może należałoby zmienić metodę, wybrać taką, która będzie skuteczna, czyli np. narodową kwarantannę. Jakimś rozwiązaniem jest też godzina policyjna, która była wprowadzana w wielu krajach w Europie. Zamknięcie się na trzy tygodnie, niewychodzenie z domu przez ten czas, naprawdę zmniejszy transmisję wirusa - mówi lekarz.

Prezes Warszawskiego Stowarzyszenia Lekarzy Rodzinnych doskonale wie, że bezsensem jest np. zamykanie sklepów odzieżowych przy jednoczesnym pozostawieniu przy pracy sklepów budowlanych czy meblowych. Przecież tam też gromadzą się tłumy! Szansę na stłumienie zarazy widzi też w chwilowym zawieszeniu pracy fryzjerów czy kosmetyczek, gdzie wprawdzie łatwo o wprowadzenie reżimu sanitarnego, ale często jest on łamany. Zamknąć zdaniem doktora Michała Sutkowskiego należy też przedszkola i żłobki, gdzie reżim sanitarny jest całkowicie niemożliwy do osiągnięcia.

Czytaj także
Przeczytaj więcej