18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Kolejne miliony w błoto

MEN zapłaciło 16 milionów za platformę do nauki online, której nie ma

Kamil Kacperski
29.05.2020  14:24
MEN zapłaciło 16 milionów za platformę do nauki online, której nie ma
MEN zapłaciło 16 milionów za platformę do nauki online, której nie ma Fot: shutterstock.com

Ministerstwo Edukacji Narodowej miało zapłacić za platformę do zdalnych lekcji ponad 16 milionów złotych. Co ciekawe, pieniądze wydano, a narzędzie wciąż nie działa, jak powinno.

Epidemia koronawirusa w Polsce spowodowała wiele zmian w funkcjonowaniu naszego codziennego życia. Wiele osób przeszło na pracę zdalną, ograniczono wychodzenie z domów, a dzieciaki i studenci uskuteczniali naukę w warunkach polowych - lekcje i wykłady odbywały się w trybie online, podobnie zresztą jak zaliczenia, czy sprawdziany.

MEN zapłaciło 16 milionów za platformę edukacyjną, której nie ma

O wpadce ministerstwa poinformowała "Gazeta Wyborcza". Według danych opublikowanych przez gazetę, MEN wydało ponad 16 milionów złotych na platformę online, której głównym zadaniem było umożliwienie rozmów z uczniami za pomocą komunikatora i kamery, przesyłanie plików czy korzystanie z e-podręczników.

Wszystko po to, by zachować bezpieczeństwo online, a także uchronić nauczycieli i uczniów przed pobieraniem kilku aplikacji do prowadzenia lekcji (Zoom, Skype, Messenger itp.). 

Przetarg na stworzenie takiej aplikacji wygrała firma Gromar, która wcześniej stworzyła narzędzie do edukacji zdalnej dla Łodzi. Platforma miała pozwalać na komunikację między użytkownikami, umożliwiała tworzenie klas i grup, monitorowanie postępów w nauce, prowadzenie lekcji online z użyciem kamery i mikrofonu oraz obsługę wideokonferencji.

Oczywiście rzeczywistość zweryfikowała plany - dopiero 11 maja udostępniono wewnętrzny komunikator, a wideokonferencje nie działają. Nauczyciele są zmuszeni do używania innych aplikacji i boją się, że dzieciaki zrobią z nich pośmiewisko internetu. A jak taki obrót sprawy komentuje MEN?

"Moduł komunikatora i transmisji online, który został uruchomiony 11 maja 2020 roku, nie był częścią zamówienia publicznego” - czytamy w oświadczeniu biura prasowego MEN, które opublikowano na łamach "Gazety Wyborczej".

Na temat sytuacji wypowiedział się również szef firmy Gromar. Ten wytłumaczył, że wywiązał się ze wszystkich wymagań:

Etapowość udostępniania użytkownikom kolejnych funkcji jest normalną strategią wdrażania systemów. Skoro nie ma możliwości przeszkolenia wszystkich nauczycieli z obsługi zaawansowanych narzędzi, wdraża się je etapami. Najpierw proste i najpotrzebniejsze, potem zaawansowane wymagające przeszkolenia. Używanie nawet popularnej platformy Moodle wymaga jednak przeszkolenia.

Przeczytaj więcej
Komentarze