18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

wstyd na cały świat

TOTALNA KOMPROMITACJA MINISTERSTWA ZDROWIA! Ludzie nie są badani

Emilia Waszczuk
09.10.2020  12:36
Skandal z testami na koronawirusa. Kompromitacja Ministerstwa Zdrowia
Skandal z testami na koronawirusa. Kompromitacja Ministerstwa Zdrowia Fot: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Ministerstwo Zdrowia znów skompromitowane. Testy na koronawirusa SARS-COV-2 w Polsce dostępne są tylko dla nielicznych. Ujawniono szokujące dane.

Ministerstwo Zdrowia znów ratuje się ukrywaniem prawdziwej skali epidemii w Polsce? W piątek padł absolutny rekord zakażeń - aż 4739 przypadków. Dzień wcześniej było ich 4003. Liczby rosną z dnia na dzień, a politycy główkują, jak tego uniknąć. I już chyba wymyślili...

Koronawirus w Polsce. Skandal w wykonywaniu testów

Od samego początku epidemii główną bolączką Polski była skandalicznie niska liczba wykonywanych testów. Wraz ze zmianą ministra zdrowia (został nim Adam Niedzielski), zmieniły się zasady badań potencjalnych zakażonych. Od września testowani byli jedynie pacjenci z co najmniej czterema charakterystycznymi objawami COVID-19. Osoby chorujące łagodnie lub bezobjawowe, nie były diagnozowane.

Badań nie robiono także osobom w kwarantannie, a wcześniej zdiagnozowanych zwalniano z izolacji bez wykonania kontrolnego testu. Skutki są opłakane - gigantyczne dzienne liczby zakażeń, coraz więcej osób w szpitalach i ogrom zgonów. A to nie koniec.

Choć w czwartek Minister Zdrowia zapowiedział, że o testy będzie teraz łatwiej, jakoś tego nie widać. W piątek Ministerstwo Zdrowia poinformowało o zaledwie 21 tysiącach badań przeprowadzonych w ciągu doby. Spośród przebadanych aż 22 procent, czyli prawie 5 tysięcy osób, jest zakażonych! Dla porównania - dzień wcześniej resort zdrowia szczycił się rekordowo wysoką liczbą testów - 44 tysiące. Wykazały one 4003 zakażenia.

Ile przypadków koronawirusa mielibyśmy potwierdzonych w piątek, gdyby ponownie przeprowadzono ponad 40 tysięcy badań? Ilu nosicieli wykrylibyśmy, gdyby na koniec kwarantanny badać wcześniej zdiagnozowanych? I ilu nowych zachorowań można by uniknąć, gdyby badać osoby "z kontaktu", ale bez objawów? Możemy jedynie gdybać...

Nowe zasady testowania w Polsce. Będzie więcej badań?

W ostatnich tygodniach możliwość kierowania pacjentów na badania w kierunku koronawirusa SARS-COV-2 otrzymali lekarze rodzinni. Miało to ułatwić dostęp do testów, ale go utrudniło. Okazało się bowiem, że aby dostać skierowanie, trzeba mieć CO NAJMNIEJ 4 objawy, w tym wysoką gorączkę, duszności, kaszel i utratę węchu lub smaku. Wymóg ten automatycznie eliminował z badań setki potencjalnie chorych osób.

W czwartek minister zdrowia Adam Niedzielski ogłosił, że już od piątku 9 października zasady testowania zostaną zmienione. Ministerstwo Zdrowia zniosło wymóg czterech objawów - od tej pory osoby skąpo objawowe także będą miały szansę przebadać się w ramach NFZ. Dodatkowo od soboty cała Polska stanie się strefą żółtą, powraca też jedno z najbardziej nielubianych obostrzeń - maseczki obowiązkowe w całym kraju w przestrzeni otwartej. Co więcej, Ministerstwo Zdrowia zapowiada jeszcze więcej obostrzeń. Czy to pomoże zatrzymać pandemię?

Przeczytaj więcej
Komentarze