18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

"bo były brzydkie"

Nastolatek zabójca. Strzelał do szczeniaczków, śmiał się, gdy je dobijał

24.10.2019  16:53
Nastolatek zabójca. Strzelał do szczeniaczków, śmiał się, gdy je dobijał
Nastolatek zabójca. Strzelał do szczeniaczków, śmiał się, gdy je dobijał Fot: Facebook/Pogotowie dla Zwierząt

15-latek spod Mińska Mazowieckiego trafił do policyjnej izby dziecka po tym, jak brutalnie zamordował kilka szczeniaków, a nagranie swego bestialskiego czynu umieścił w sieci. W sprawę zamieszany jest też jego prawie 90-letni sąsiad.

Do brutalnego mordu na kilku niewinnych pieskach doszło 20 października w gminie Mińsk Mazowiecki. 15-letni Krzysztof W. sfilmował wszystko - od dołu wykopanego na grób, przez "rozmowę" ze zwierzętami, po strzelanie do nich i dobijanie szpadlem.

Krzysztof W. filmuje najpierw szpadel oraz dziurę i broń, przy czym pyta szczeniaki: – „Gotowe do odlotu? Dobra, na pierwszy ogień idziesz… O! ty!”, po czym bierze pierwsze ze szczeniąt, kładzie je obok dziury, podnosi broń, odlicza głośno „Uwaga, trzy, dwa, jeden, zero”, po czym oddaje strzał w kierunku szczeniaka. Ten jeszcze się rusza, mężczyzna kwituje to następująco: „– Gotowe, pierwszy leży”

- relacjonuje na Facebooku Pogotowie dla Zwierząt.

Bestia pod okiem policji

Nastolatek strzelał do piesków, później dobijał je szpadlem, odcinał kończyny, a na koniec zakopywał. Dokonując mordu śmiał się. Nagrania z egzekucji dumny z siebie umieścił w sieci. Między innymi dzięki temu szybko udało się ustalić personalia nastolatka. Gdy na miejsce dotarła policja i pracownicy Pogotowia dla Zwierząt, rodzina próbowała bronić chłopca.

Na szczęście 15-latka udało się zatrzymać. Mundurowi zabezpieczyli broń, z której strzelał i wiatrówkę oraz telefon młodzieńca. Pogotowie dla zwierząt odnalazło miejsce, w którym nastolatek zakopał zmasakrowane zwłoki piesków.

Krzysztof W. trafił do policyjnej izby dziecka w Warszawie. Sekcja zwłok piesków i śledztwo wykażą, czy zwierzęta zginęły szybko, czy doszło do mordu ze szczególnym okrucieństwem. Nastolatkiem zajmie się sąd rodzinny.

Sąsiad kazał

Jak się okazuje, zabójstwo 15-latkowi zlecił jego 87-letni sąsiad. Mężczyzna w rozmowie z Pogotowiem dla Zwierząt stwierdził, że szczeniaczki były zbyt brzydkie, by ktokolwiek zechciał je przygarnąć. Dlatego - jak uważał - należało je zabić.

Pracownicy Pogotowia dla Zwierząt zawiadomili o postępowaniu emeryta policję. Mężczyzna jak na razie nie został zatrzymany ani usłyszał żadnych zarzutów.

Przeczytaj więcej
Komentarze