18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Makabryczne?

Mocne słowa proboszcza o wypadku w Chorwacji. "DIABEŁ SIĘ CIESZY"

09.08.2022  12:30
Proboszcz komentuje wypadek w Chorwacji
Proboszcz komentuje wypadek w Chorwacji Fot: iweta0077/Shutterstock

Wypadek w Chorwacji odbił się szerokim echem w Polsce i za granicą. Ta wielka tragedia jeszcze długo zostanie w naszej pamięci, nic dziwnego, że wszyscy ją komentują i omawiają.

Wypadek w Chorwacji wstrząsnął światem. Na miejscu zdarzenia, gdzie znajdował się rozbity autokar z polskimi pielgrzymami można było obserwować sceny jak z prawdziwego horroru. 

Przód autokaru został niemal całkowicie zniszczona, a pasażerowie z tylnych siedzeń mogą mówić o niewymownym szczęściu - w tamtej części autokar uchronił się przed najgorszymi skutkami wypadku. Niestety, tak czy siak wśród poszkodowanych jest wiele ofiar śmiertelnych, ciężko rannych i rannych. Z Polski spływają wyrazy współczucia i prośby o modlitwę.

Ksiądz mocno komentuje wypadek pielgrzymów

Wśród komentujących to, co się wydarzyło, są oczywiście osoby duchowne. Księża nie ukrywają swojego przerażenia i rozgoryczenia wypadkiem osób, które udawały się na pielgrzymkę do Medjugorje. Wśród komentujących są jednak stanowiska co najmniej kontrowersyjne.

Pięć osób, spośród tych, które ucierpiały w wypadku polskiego autokaru w Chorwacji, pochodziło z tej samej podradomskiej wsi. Wśród nich była też jedna ofiara śmiertelna. Mieszkańcy Jedlni są wstrząśnięci tragedią, a miejscowy proboszcz jest zdania, że do tragedii nie musiało dojść, gdyby podróż była dłuższa, a kierowca nie musiał prowadzić w nocy. Duchowny nie szczędzi przy tym gorzkich słów komentarza.

Ktoś mnie zapytał: gdzie był Pan Bóg, gdy doszło do tego wypadku? A co może Pan Bóg, gdy człowiek chce być od niego mądrzejszy i zamiast w nocy odpoczywać, nadrabia kilometry. Zwrócił pan uwagę, że do takich tragedii dochodzi zawsze w nocy albo nad ranem?

- pytał retorycznie reportera Onetu ks. Janusz Smerda, proboszcz miejscowej parafii pw. św. Mikołaja, zaznaczając jednak, że "nie chce nikogo obwiniać".

"Ja sam też byłem trzy lata temu na pielgrzymce do Medjugorie. I zatrzymaliśmy się po drodze i przenocowaliśmy w hotelu na Węgrzech, żeby odpocząć i nabrać sił na dalszą drogę. Noc jest po to, żeby spać. Tak, jak w niedzielę należy odpocząć po tygodniu pracy i poświęcić ten dzień panu Bogu i rodzinie" - mówił proboszcz.

Jest takie powiedzenie: gdy się człowiek spieszy, diabeł się cieszy. [...] Ta tragedia pokazuje nam, że powinniśmy się częściej zatrzymywać w naszej pogoni za czasem i pieniądzem

- dodaje.

Zgadzacie się z takimi poglądami?