zabójswto 11-latki

Morderstwo 11-letniej Kristiny. Nagły zwrot, sąd nie miał wątpliwości

11.10.2019  15:13
Morderstwo 11-letniej Kristiny. Nagły zwrot, sąd nie miał wątpliwości
Morderstwo 11-letniej Kristiny. Nagły zwrot, sąd nie miał wątpliwości Fot: Policja/Facebook

Zazdrosny Jakub A. bestialsko zamordował córeczkę kobiety, w której się zakochał. Matka dziewczynki przez kilka miesięcy dowiadywała się o szczegółach śledztwa... z mediów.

11-letnia Kristina z Mrowin została bestialsko zamordowana przez swojego dalekiego kuzyna, nieszczęśliwie zakochanego w matce dziewczynki Jakuba A. W ostatnich dniach do śledztwa włączono znanego seksuologa Zbigniewa Lwa-Starowicza, co może wskazywać, że zbrodnia - wbrew dotychczasowym doniesieniom - mogła mieć podłoże seksualne.

Choć do morderstwa doszło w czerwcu, Jakub A. do dziś nie stanął przed sądem. Jeśli biegli uznają, że w momencie popełnienia przestępstwa był poczytalny, za kratkami może spędzić resztę życia.

Sąd pomógł matce

Tymczasem okazało się, że cała sprawa jest podwójnie tragiczna dla mamy Kristiny. Kobieta nie dość, że straciła ukochaną córeczkę, to przez kolejne miesiące nikt nie chciał powiedzieć jej, jak przebiega śledztwo.

Prokurator prowadzący stwierdził, że nie udostępni kobiecie akt sprawy, bo to mogłoby mieć negatywny wpływ na śledztwo. Oznacza to, że mama Kristiny od samego początku nie dostawała od śledczych żadnych informacji - ewentualne przecieki i informacje w sprawie czerpała... z prasy!

Prokurator prowadzący sprawę, od początku śledztwa nie zgadza się, żebyśmy zapoznali się z aktami sprawy. Przez takie podejście pokrzywdzona dowiaduje się o sprawie z mediów. Nie wie nawet, jak zginęła jej córka, czy długo cierpiała. To jest koszmar dla matki

- mówił w ostatnich dniach mecenas Sebastian Kujacz.

Zażalenie w sprawie odmowy przez prokuraturę udostępnienia akt sprawy matce Kristiny, trafiło do sądu. Ten na szczęście przyznał rację kobiecie i jej pełnomocnikowi.

Sąd uwzględnił zażalenie i zarządził udostępnienie matce akt postępowania przygotowawczego - informuje TVN24 rzecznik Sądu Okręgowego w Świdnicy Marzena Rusin-Gielniewska. - Sąd w uzasadnieniu wskazał, że na obecnym etapie postępowania nie ma potrzeby - jak twierdziła prokuratura - zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania przez odmowę dostępu do akt.

Teraz prokuratura będzie musiała informować mamę Kristiny o przebiegu śledztwa. Tymczasem w sprawie pojawiła się kolejna, szokująca informacja. Choć od zbrodni minęło już kilka miesięcy, prokuratura przyznała, że śledczy do tej pory nie znaleźli czasu na sprawdzenie telefonu i komputera dziewczynki.

Przeczytaj więcej
Komentarze