18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Łzy w oczach

"Nie był pan mendą, panie Paździoch". Wzruszające pożegnanie Kotysa

29.01.2021  18:08
Ryszard Kotys żegnany przez Andrzeja Grabowskiego
Ryszard Kotys żegnany przez Andrzeja Grabowskiego Fot: Tomasz Zukowski/East News

Ryszard Kotys zmarł, czym pogrążył w głębokim smutku wszystkich swoich fanów, przyjaciół z planu i najbliższą rodzinę. Aktora pożegnał m.in. Andrzej Grabowski, który spędził z nim ponad dwadzieścia lat grając w serialu "Świat według Kiepskich".

"Świat według Kiepskich" jest od ponad 20 lat hitowym serialem telewizji Polsat. Teraz nie wiadomo, co dalej z produkcją, która bawiła całe pokolenia Polaków. W ostatnim czasie odeszły jej dwie największe gwiazdy.

Jeszcze w roku 2020 z powodu zakażenia koronawirusem zmarł Dariusz Gnatowski, serialowy Arnold Boczek. Na początku roku 2021 krajem wstrząsnęła informacja o śmierci Ryszarda Kotysa, serialowego Mariana Paździocha. Do jego zgonu najprawdopodobniej również przyczynił się Covid-19.

Ryszard Kotys żegnany przez Andrzeja Grabowskiego

Śmierć Ryszarda Kotysa głęboko wstrząsnęła całą obsadą serialu "Świat według Kiepskich". Wśród osób, które pożegnały gwiazdora telewizji Polsat, znalazł się wieloletni kolega z planu - Andrzej Grabowski. Między jego postacią, Ferdkiem Kiepskim a Marianem Paździochem wiecznie istniała jakaś niezgoda. Teraz nawiązując do lat aktorskiej współpracy - Grabowski postanowił pożegnać swojego przyjaciela.

On nie zgrywał się w tych rolach, on był tą postacią, którą grał. Nikt nie zastąpi Ryśka. Panie Paździoch, nie był pan mendą ani wrzodem na zdrowym organizmie narodu

- mówił Andrzej Grabowski w rozmowie z telewizją TVN.

Rysiek - człowiek legenda, aktor legenda, te 150 ról filmowych nie wzięło się znikąd.To, że grając postać złą, złośliwą, czyli owego Paździocha, potrafił zaskarbić sobie uwielbienie publiczności, to świadczy o jego wielkości, o jego talencie, jego wszechstronności. (...) Żal, żal, żal. Nic więcej powiedzieć nie mogę, no bo cóż więcej można powiedzieć?

- podkreślał jeszcze później na antenie Polsat News.

Współczujemy wszystkim, że już teraz przyszło im się pożegnać. 

Czytaj także
Przeczytaj więcej
Komentarze