18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Tragedia

Nie żyje Artur Ligęska. Jego ciało znaleziono w Amsterdamie

26.05.2021  16:00
Artur Ligęska nie żyje
Artur Ligęska nie żyje Fot: Gita Kulinitch/Shutterstock

Nie żyje Artur Ligęska - ciało Polaka zostało znalezione w Amsterdamie. Wielu osobom w głowie nie mieści się skala tej tragedii. Informację o jego śmierci podał portal Interia. Przypominamy, że mężczyzna przez 13 miesięcy przebywał w więzieniu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W chwili śmierci miał zaledwie 40 lat. 

Artur Ligęska nie żyje - Interia potwierdziła tę informację w bliskim otoczeniu trenera fitness. Jak podaje portal, ciało 40-letniego Polaka odnaleziono w jednym z mieszkań w Amsterdamie. W tym momencie dokładna przyczyna jego śmierci nie jest znana.

O mężczyźnie zrobiło się głośno, kiedy w roku 2018 został oskarżony o posiadanie i spożywanie metaamfetaminy. Sam Artur Ligęska twierdził wtedy, że do więzienia wtrącono go przez chorą miłość syna szejka. 

Artur Ligęska nie żyje

Na ostatnim odbytym w tej sprawie posiedzeniu sądu obrońca Polaka argumentował, że śledczy nie mają absolutnie żadnego dowodu na stawiane Ligęsce zarzuty, a raport policyjny potwierdził całkowity brak dowodów fizycznych. Mimo to mężczyzna został skazany w Abu Zabi na dożywocie. 

"Jestem od siedmiu miesięcy w więzieniu, a ostatnie dwa trzymają mnie w izolatce w więzieniu w Al-Sadr, na pustyni w Abu Dhabi, bez łóżka, bez materaca, bez prysznica, odizolowany całkowicie od świata. Od pierwszego dnia aresztu notorycznie odmawiane są ważne dla mojego zdrowia leki, rozprawy w sądzie nie odbywają się pomimo planowanych terminów" - apelował o pomoc na jednym z zamieszczonych w internecie nagrań.

Ostatecznie Artur Ligęska wyszedł z więzienia w 2019 roku, tuż przed wybuchem pandemii koronawirusa na całym świecie. Stało się to m.in. dzięki bezpośredniej interwencji następcy tronu Abu Zabi, szejka Muhammada ibn Zajeda an-Nahajana.

Wyszedłem z tego piekła niesamowicie silny

- mówił Ligęska w październiku 2019 roku w rozmowie z Onetem.

Niestety, jego historia ostatecznie zakończyła się bardzo tragicznie. Współczujemy wszystkim bliskim mężczyzny tej gigantycznej straty.

Czytaj także
Przeczytaj więcej