18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Nieboszczyk "ożył" dzień przed kremacją. Rodzina w szoku

Bartłomiej Ciepielewski
16.12.2020  13:03
Żywy trup?
Żywy trup? Fot: Skyward Kick Productions/Shutterstock

Prawdziwy horror rozegrał się w Jeleniej Górze. Mieszkanka została poinformowana przez MOPS o śmierci swojego brata. Rodzina zamówiła kremację w zakładzie pogrzebowym, a nieboszczykowi wystawiono akt zgonu. Dzień przed sproszkowaniem rozegrała się niewiarygodna historia.

Pod koniec listopada Dorota Mulawka otrzymała informację o śmierci jej bezdomnego brata, Zbigniewa Alencynowicza. Od dawna żył on na ulicy, zatem wiadomość ta nikogo nie zdziwiła. Jak poinformowała pracownica MOPSU, mężczyznę próbowano reanimować, ale akcja ratunkowa zakończyła się niepowodzeniem.

Siostra zmarłego postanowiła jednak zweryfikować autentyczność informacji. Skontaktowała się z przyjacielem Zbigniewa i poinformowała go o śmierci kompana. Rozmówca nie mógł uwierzyć w tak tragiczne wieści. Dodał, że nieboszczyk siedzi właśnie obok niego, po czym dał go do telefonu.

Informacja, że nieboszczyk jest żywy i czuje się całkiem nieźle, zszokowała kobietę. Po skontaktowaniu się ze szpitalem stwierdzono, że mogło dojść do pomyłki. Zmarły posiadał przy sobie mandat wystawiony na dane Zbigniewa Alencynowicza, ale najprawdopodobniej był to zbieg okoliczności lub próba fałszerstwa.

Żywy nieboszczyk w Jeleniej Górze

Rodzinie udało się wstrzymać kremację, lecz akt zgonu został już wystawiony. Mężczyzna stał się żywym nieboszczykiem, a odkręcenie sytuacji będzie niezwykle trudne.

Mój brat musi się jeszcze raz urodzić: odzyskać akt urodzenia, odzyskać PESEL. Te dokumenty już nie istnieją, a człowiek żyje - skomentowała siostra zmarłego.

Możliwe, że nieboszczyk pozostanie martwy już na zawsze. Sprawą zajmie się prokuratura.

Czytaj także
Przeczytaj więcej