18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Kiedy wszystko zamkną?

Niedzielski zapowiada NOWE OBOSTRZENIA

Wojciech Kozicki
13.09.2021  21:34
Niedzielski wita czwartą falę w Polsce i zapowiada obostrzenia
Niedzielski wita czwartą falę w Polsce i zapowiada obostrzenia Fot: Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/East News

Minister zdrowia Adam Niedzielski znów snuje czarne scenariusze i ujawnia prognozy epidemiczne. Potwierdza, że czwarta fala zakażeń stała się faktem i lada moment w Polsce mogą obowiązywać OBOSTRZENIA I RESTRYKCJE. Czeka nas nowy lockdown?

Minister zdrowia Adam Niedzielski od dawna ostrzegał, że nadciąga czwarta fala zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 w Polsce. Jego mroczne prognozy się ziściły, a podczas poniedziałkowej konferencji prasowej ogłosił, że „czwarta fala faktycznie już jest”. Ostrzegł, że w ciągu najbliższych dwóch tygodni osiągniemy poziom 1000 zakażeń na dobę. Waldemar Kraska w Programie I Polskiego Radia dodał, że poziom infekcji wzrósł w ciągu 7 dni o 47%.

Czwarta fala i nowe obostrzenia. Niedzielski szykuje lockdown we wrześniu?

Adam Niedzielski przypomniał wcześniejsze zapowiedzi Ministerstwa Zdrowia: kiedy osiągniemy próg 1000 zakażeń dziennie, prawdopodobnie czekają nas nowe obostrzenia i restrykcje. Może do tego dojść w ciągu kolejnych dwóch tygodni, ponieważ następuje „realne przyspieszenie procesu pandemicznego”. Wcześniej resort prognozował, że wspomniany próg zostanie osiągnięty pod koniec września.

Dlaczego proces pandemiczny przyspiesza?

Więcej się testuje w kierunku choroby, a duża część testów związana była z wyjazdami za granicę. Czwarta fala jest nieunikniona. Ona już faktycznie jest. Będziemy przyglądali się dynamice wzrostu liczby zakażeń, ale nie tylko. Teraz największym przedmiotem zainteresowania jest szpitalnictwo. W tej chwili ta dzienna liczba przyjęć jest rzędu 20-30 osób – wyjaśnił minister Niedzielski.

Jak mówił Niedzielski w Radiu ZET, jeśli rząd wprowadzi nowe obostrzenia, nie będą oparte na liczbie zakażeń, lecz na liczbie hospitalizowanych. Warto przypomnieć, że na początku września zapewniał, że „przy skali zakażeń poniżej 1000 na dobę nie rozmawiamy o wprowadzaniu żadnych obostrzeń, chociaż ministerstwo jest przygotowane na różne warianty".

Jest to bardzo niepokojące, ponieważ jeszcze kilka tygodni temu te procentowe wzrosty to były na poziomie 17-19 proc., patrząc tydzień do tygodnia. W tej chwili jest to już praktycznie około 50 proc., więc tych nowych przypadków zaczyna niestety przybywać. To także odbija się na liczbie osób, które niestety muszą być hospitalizowane w polskich szpitalach – powiedział Waldemar Kraska w Polskim Radiu.

Czytaj także
Przeczytaj więcej