18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Brak nauki zdalnej

Omikron wybije uczniów, ale Czarnek nie odpuści?

03.01.2022  10:39
Wariant Omikron atakuje dzieci, a Przemysław Czarnek nie reaguje
Wariant Omikron atakuje dzieci, a Przemysław Czarnek nie reaguje Fot: WOJCIECH STROŻYK/REPORTER

Omikron szaleje wśród Polaków i wiadomo już, że jest szczególnie niebezpieczny dla dzieci. Mimo tego, minister edukacji narodowej Przemysław Czarnek nie zamyka szkół i nie wprowadza nauki zdalnej. Ciśniemy do ostatniego żywego ucznia?

Przemysław Czarnek jest niesamowicie kontrowersyjnym ministrem edukacji, a teraz wszystko wskazuje na to, że wpadł na dodatkowo zadziwiający pomysł. Wcale nie zamierza wprowadzać nauki zdalnej, chociaż wisi nad nami widmo piątej fali pandemii.

Do Polski dotarł już nieprzebadany wariant Omikron koronawirusa. Już wiemy, że wirus ten jest szczególnie niebezpieczny dla dzieci, a jednak minister edukacji nie zamierza się tym przejmować. Wszyscy najmłodsi wracają do szkół.

Wariant Omikron atakuje dzieci, a Czarnek nie reaguje

Medycy tymczasem alarmują, że przybyły do naszego kraju wariant Omikron realnie zagraża najmłodszym pacjentom. Już wariant Delta z łatwością infekował dzieci, ale Omikron bije go w tym względzie na głowę.

Z naszych badań przeprowadzonych podczas czwartej fali wynika, że od września na naszym oddziale mieliśmy 190 pacjentów z COVID-19, z czego połowa to były dzieci do pierwszego roku życia. Najmłodszy pacjent miał 12 dni. Najciężej chorują właśnie maleńkie dzieci, do 3. roku życia

– powiedziała w rozmowie z PAP dr n. med. Barbara Hasiec, ordynator Dziecięcego Oddziału Zakaźnego w Lublinie.

"Dużo więcej dzieci choruje, dużo więcej jest dzieci na oddziałach – to nie ulega wątpliwości. Na pewno jest tak, że mamy znacznie więcej zachorowań, niż jest to widoczne w statystykach. W praktyce widzimy, jak sześć osób w domu choruje, a jedna wykonuje test" – potwierdza w rozmowie z WP abcZdrowie dr Lidia Stopyra, ordynator Oddziału Chorób Infekcyjnych i Pediatrii Szpitala im. S. Żeromskiego w Krakowie.

"Wcześniej młodzi pacjenci przechodzili zakażenie łagodnie, najczęściej przyczyną hospitalizacji było współistnienie zakażenia SARS CoV-2 i innej choroby dziecka. W ostatnich tygodniach obserwujemy zmianę w przebiegu zakażenia u dzieci" - powiedział w rozmowie z PAP dr Michał Wronowski z Dziecięcego Szpitala Klinicznego UCK WUM w Warszawie.

Tymczasem minister edukacji w trosce o bezpieczeństwo i zdrowie najmłodszych... Niczego w kraju nie zmienia i nie wprowadza nauki zdalnej.

Nie przewidujemy scenariusza przedłużenia nauki zdalnej, więc 10 stycznia wszyscy wracają do nauki stacjonarnej, która jest potrzebna jak tlen

- powiedział minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.

Mamy jednak wrażenie, że tlen jest zdecydowanie bardziej potrzebny osobom chorym na Covid-19 i będzie potrzebny tym, którzy zarażą się od własnych dzieci, albo w najgorszym przypadku również tym najmłodszym, którzy zostaną ciężko zaatakowani przez wirusa.