18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

wstrząsające doniesienia

Ostatnie chwile Kamila Durczoka. "Pluł krwią. Poddał się"

17.11.2021  10:52
kamil Durczok nie żyje. Jego ostatnie chwile życia to koszmar
kamil Durczok nie żyje. Jego ostatnie chwile życia to koszmar Fot: EAST NEWS

Kamil Durczok zmarł w wieku 53 lat. Jako przyczynę śmierci podano rozległy krwotok wewnętrzny. Bliska osoba dziennikarza zdradza, jak wyglądały ostatnie dni jego życia.

Kamil Durczok nie żyje. Dziennikarz zmarł o godzinie 4.23 nad ranem 16 listopada. We wtorek szpital, w którym odszedł mężczyzna, wydał oficjalne oświadczenie o śmierci. Teraz pojawiły się nieoficjalne informacje o ostatnich chwilach życia 53-latka.

Co zabiło Kamila Durczoka? Dziennikarz doznał rozległego krwotoku wewnętrznego. Wcześniej już jednak z jego zdrowiem było krucho. Był przewlekle chory, a w ostatnim czasie jego stan zdrowia znacznie się pogorszył. Bliski przyjaciel zmarłego dziennikarza zdradza: Kamil wiedział, że nie ma już dla niego ratunku.

Ostatnie chwile Kamila Durczoka

Kamil Durczok zmarł w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym im. prof. Kornela Gibińskiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. W poniedziałek o godzinie 13,45 został przyjęty na Izbie Przyjęć, następnie trafił na oddział Chorób Wewnętrznych, a później na OIOM. Lekarze jego stan określili jako bardzo ciężki.

"Super Express" dotarł do osoby z bliskiego otoczenia dziennikarza. Tu pojawiają się wstrząsające doniesienia. Wiadomo, że Kamil Durczok miał swego czasu poważne problemy z nadużywaniem alkoholu, spowodował nawet kolizję drogową, gdy pędził autostradą pod wpływem środków odurzających. Po tym incydencie zniknął z mediów. Później tłumaczył, że alkoholizm to potwór, ale on z nim walczy.

To miało się zmienić w ostatnich dniach życia dziennikarza. Kamil Durczok wrócił podobno do picia - nie wytrzymał obciążenia spowodowanego ciężką chorobą. Poddał się.

Wątroba i trzustka mu wysiadły. On już pluł krwią. Wiedział, że jest z nim źle. Poddał się. Nie kontynuował leczenia. Wybrał alkohol

- mówi "Super Expressowi" bliska osoba dziennikarza.

Przyjaciel Kamila Durczoka Marek czyż zdradza z kolei: - Śmierć przyszła nagle. To była kwestia kilku godzin.