18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Zarzuty i akt oskarżenia

Pacjent wyskoczył z karetki i zmarł. Pielęgniarka do więzienia?

Wojciech Kozicki
30.06.2021  15:33
Pacjent wyskoczył z karetki i zmarł. Pielęgniarka do więzienia?
Pacjent wyskoczył z karetki i zmarł. Pielęgniarka do więzienia? Fot: Piotr Molecki/East News - zdjęcie ilustracyjne

11 stycznia tego roku na drodze między Świdnicą a Wałbrzychem wydarzyła się tragedia. Pacjent wypadł z jadącej karetki i zmarł. Sprawa toczy się nadal, właśnie zostali oskarżeni lekarz i pielęgniarka. Mogą na wiele lat trafić do więzienia.

Kilka miesięcy temu na drodze krajowej nr 35 doszło do tragedii podczas transportowania pacjenta karetką ze szpitala w Dzierżoniowie do szpitala w Wałbrzychu na oddział neurochirurgii. Nagle 53-latek otworzył drzwi karetki i wypadł na jezdnię. Wpadł pod nadjeżdżające auto i zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.

Pacjent wyskoczył z karetki, pielęgniarka i lekarz do więzienia

Jak podaje Onet, świdnicka prokuratura oskarżyła w tej sprawie lekarza z izby przyjęć dzierżoniowskiego szpitala oraz pielęgniarkę kierującą transportem sanitarnym. Pielęgniarka usłyszała zarzut umyślnego narażenia pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci tego pacjenta. Lekarz, który wystawił skierowanie na transport pacjenta do Wałbrzycha, usłyszał zarzut umyślnego narażenia pacjenta na doznanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Nad pielęgniarką, jako kierownikiem transportu sanitarnego, ciążył prawny obowiązek opieki nad przewożonym pacjentem. Kobieta rażąco zaniedbała swoje obowiązki; wiedziała, że pacjent jest w ciężkim stanie, po urazie głowy, miał problemy z poruszaniem, był splątany, nie wiedział, kim jest; pielęgniarka zignorowała tę wiedzę i pozostawiła pacjenta samego w cześć ratunkowej karetki, bez opieki, w niewłaściwej pozycji – siedzącej, zamiast leżącej, bez monitorowania jego czynności życiowych, a sama usiadła obok kierowcy  - oświadczył prokurator. (Onet.pl)

Zdaniem prokuratury, lekarz nieprawidłowo zakwalifikował pacjenta do transportu w pozycji siedzącej, pogłębiając istniejący stan zagrożenia i nie przewidując mogących nastąpić konsekwencji. Lekarz przyznał się do postawionych mu zarzutów i złożył wyjaśnienia. Pielęgniarka do zarzutów się nie przyznała i nie złożyła wyjaśnień. Grozi jej kara pozbawienia wolności do lat 5, a lekarzowi do lat 3.

Ustalono również, że kierowca, który śmiertelnie potrącił pacjenta, nie miał żadnej możliwości manewru, który pozwoliłby mu uniknąć wypadku.

Badaliśmy kilka wątków. Okazało się, że pacjent miał zostać pobity 9 stycznia. 11 stycznia do jego miejsca zamieszkania miała przyjechać karetka z Dzierżoniowa, jednak nie zabrała go do szpitala. Dopiero później mężczyzna został przetransportowany do szpitala. Badany był wątek pobytu w szpitalu, transportu między szpitalami, a także potrącenia przez samochód. Wszystkie te wątki wyjaśniliśmy. W toku śledztwa przeprowadziliśmy oględziny karetki, przesłuchaliśmy lekarzy, zabezpieczyliśmy dokumentację lekarską, uzyskaliśmy opinię biegłego z zakresu ruchu drogowego oraz opinię biegłego z zakresu ratownictwa medycznego. W oparciu o te dowody dwóm osobom przedstawiliśmy zarzuty – powiedział Marek Rusin z Prokuratury Rejonowej w Świdnicy. (swidnica24.pl)

Czytaj także
Przeczytaj więcej