18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Nie jedzcie tego!

Pasztet ŚMIERCI w sklepach. GIS wycofuje go w panice

03.10.2020  12:03
Pasztet grozy wycofywany przez GIS
Pasztet grozy wycofywany przez GIS Fot: Damian KLAMKA/East News

Pasztet śmierci trafił na sklepowe półki. GIS ostrzega Polaków przed spożywaniem tego produktu - może to grozić ciężkim zatruciem. Nie dziwi więc fakt, że zareagowano natychmiast.

Pasztet śmierci trafił do polskich sklepów! GIS ostrzega, że spożycie tego niewinnie wyglądającego produktu, może być śmiertelnie niebezpieczne. Chodzi konkretnie o mięsny specjał przygotowywany z dzika.

Niebezpieczny produkt, to konkretnie:

Pasztet pieczony z dzika, 200 g
Producent: Provincja sp. z o.o., ul. Daszyńskiego 60, 69-200 Sulęcin, weterynaryjny numer identyfikacyjny 08070701
Należy spożyć do: 26.10.2020
Numer partii: 16/09/2020

Pasztet grozy. GIS ostrzega!

Jeśli doszło do jego spożycia i wystąpiły u danej osoby niepokojące objawy, należy natychmiast zgłosić się do lekarza. Główny Inspektorat Sanitarny wykrył w pasztecie bakterie Listeria monocytogenes. Spożycie takiego mięsa może skutkować wystąpieniem choroby zwanej listeriozą.

Konsekwencje w wyniku tej stuacji poniósł również sam zakład produkcyjny. Powiatowy Lekarz Weterynarii w Sulęcinie wydał decyzję o zawieszeniu produkcji w zakładzie Provincja do czasu uzyskania wyników zgodnych w zakresie obecności Listeria monocytogenes.

W zakładzie zostało już przeprowadzone mycie i dezynfekcja poprzez zamgławianie. Wszyscy mają nadzieję, że to wystarczy w walce z niewidzialnym przeciwnikiem.

Objawy listeriozy są niesamowicie nieprzyjemne, dlatego przy ich wystąpieniu należy szukać pomocy natychmiast. Zazwyczaj po 1-2 dniach od spożycia zakażonego produktu pojawiają się: gorączka, dreszcze, bóle mięśni, a także biegunka, wymioty i inne dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Obserwujcie się uważnie!

Przeczytaj więcej
Komentarze