18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

pomylił imprezy

Wikary chlupnął wódy święconej. Chciał iść w tany z nieboszczykiem

10.12.2019  15:11
Wikary chlupnął wódy święconej. Chciał iść w tany z nieboszczykiem
Wikary chlupnął wódy święconej. Chciał iść w tany z nieboszczykiem Fot: Shutterstock

Za dużo mszalnego wina czy może woda mocno święcona? Co by to nie było, wikary popłynął, a później kompletnie pijany pojechał żegnać nieboszczyka. I wywołał skandal.

Skandal w miejscowości Wydminy w województwie warmińsko-mazurskim. Ostatnie pożegnanie zmarłego okazało się podwójnie traumatyczne dla pogrążonej w żałobie rodziny. Ksiądz, który odprawić miał nabożeństwo pogrzebowe i odprowadzić nieboszczyka na "tamten świat", pomylił imprezy...

Do oburzającego zdarzenia doszło w poniedziałek 9 grudnia. Wikary jak gdyby nigdy nic zabrał się za wodę trochę bardziej święconą, mocno procentową, "walnął" sobie kilka głębszych i udał się do pracy. Pijaniutki wsiadł za kółko i pojawił się w domu, gdzie pogrążona w żałobie rodzina oczekiwała na ostatnią wędrówkę nieboszczyka.

Proboszcz próbował go ratować

Pogrzeb okazał się jednak mocno zagrożony. Ksiądz wprawdzie na miejsce dojechał, ale w stanie tak wskazującym, że żałobnicy nie mogli tego nie zauważyć. Jedna z pań miast skupić się na wyprowadzeniu ciała, zadzwoniła po policję.

Zanim na miejsce przybyli mundurowi, dotarł tam ksiądz proboszcz. Zataczającego się nad trumną wikarego nie dało się doprowadzić do porządku, więc zapakował go do auta i odwiózł na plebanię - podaje "Gazeta Olsztyńska".

To właśnie tam wikarego odnaleźli policjanci. Sprawdzili, jak bardzo ksiądz popłynął, z wrażenia czapki mogły z głów im pospadać - miał 2,5 promila! Mundurowi nie dali ojczulkowi spokojnie wytrzeźwieć - zabrali go na komendę, "przeprowadzili czynności" i dopiero wtedy puścili do domu. Teraz może odpowiedzieć za swe niecne postępowanie karnie. Nie chodzi oczywiście o zakłócenie pogrzebu i spokoju nieboszczyka, a o prowadzenie auta "pod wpływem".

Przeczytaj więcej
Komentarze