18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Polskie prawo kontra święty spokój

Policja bierze się za grób Staraka. Sprawa w sądzie

Wojciech Kozicki
21.02.2020  16:28
Piotr Woźniak-Starak nie może spocząć w spokoju - sprawa jego grobu trafi do sądu
Piotr Woźniak-Starak nie może spocząć w spokoju - sprawa jego grobu trafi do sądu Fot: Facebook/Polski Instytut Sztuki Filmowej

 Piotr Woźniak Starak poniósł tragiczną śmierć, ale chociaż został już pochowany, polski wymiar sprawiedliwości nie pozwala mu spoczywać w spokoju. Sprawa pochówku producenta filmowego trafi do sądu.

Piotr Woźniak-Starak w wakacje zmarł tragicznie podczas wypadku motorówki na Mazurach na jeziorze Kisajno, podóżując z tajemniczą kobietą. Napierw cała Polska śledziła dramatyczne poszukiwania ciała, potem media obiekły wyniki sekcji zwłok, a w internecie można było oglądać poruszający pogrzeb Staraka. Urna z prochami spoczęła w grobocu na działce w Fuledzie, ale polskie prawo ma z tym problem.

Grób Staraka

Pojawiły się niedawno doniesienia, że rodzina Staraków ma kłopoty z prawem, bo pochówek producenta znajduje się poza terenem cmentarza. Jak donosi „Super Express”, komenda Powiatowa Policji w Giżycku 10 lutego skierowała do tamtejszego sądu rejonowego wniosek o ukaranie Mirosława S. w związku z dokonaniem pochówku Piotra Woźniaka-Staraka.

Sprawa dotyczy czynu z art 18 ust. 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1959 roku o cmentarzach i chowaniu zmarłych w zw. z art. 12 ust. 3 tej samej ustawy). Mirosław S. miał zdaniem policji 30 sierpnia w Fuledzie na terenie gminy Giżycko pochować urnę z prochami Staraka w grobie na działce i to jest niezgodne z prawem. Wszystko rozstrzygnie się na rozprawie 20 kwietnia 2020.

Warmińsko-Mazurski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny informuje, że nie prawdziwe są wszelkie medialne doniesienia mówiące o tym, że rodzina zmarłego Piotra Woźniaka-Staraka dostała specjalne zezwolenie, żeby pochować go na terenie rodzinnej posiadłości na Mazurach. Takiej decyzji nie podjęła ani powiatowa, ani wojewódzka stacja sanepidu  - brzmiało kilka miesięcy temu oświadczenie Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Olsztynie

Przeczytaj więcej
Komentarze