18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

to nie Białoruś, to Polska

Policja jak zomo? Wyjęli pały, tłukli ludzi na oślep

Emilia Waszczuk
19.11.2020  08:17
Strajk Kobiet. Policja użyła siły i gazu
Strajk Kobiet. Policja użyła siły i gazu Fot: Aleksandra Szmigiel/REPORTER

Dramatyczne wydarzenia w Warszawie. Policja w odpowiedzi na pokojową demonstrację, użyła siły i gazu łzawiącego, a tajniacy bili ludzi.

Czarna środa w Warszawie. Wieczorem policja zamknęła protestujących pokojowo na Placu Powstańców Warszawy w tak zwanym kotle, a później użyła wobec nich gazu łzawiącego. Doszło też do agresji fizycznej i to w najobrzydliwszej postaci.

Po środowym strajku kobiet, który zapowiadany był jako blokada Sejmu, w sieci krążą przerażające nagrania i opowieści. W czasie, gdy w Sejmie Jarosław Kaczyński oskarżał osoby wspierające protesty o to, że mają krew na rękach i porównywał do SS, policja czerpała wzorce z Białorusi.

Policja jak ZOMO? Bili na oślep

Gaz w oczach to nie najtragiczniejsze doniesienia z protestu. W tłumie w środę wieczorem pojawili się zamaskowani mężczyźni, wyposażeni w pałki teleskopowe. Broni oczywiście użyli, bijąc na oślep strajkujące osoby. Niektórych wyciągali z tłumu, na innych się rzucali. Gdy protestujący stawali w obronie pokrzywdzonych, formowali zwarte szeregi i... wycofywali się w stronę policji, gdzie mogli liczyć na ochronę.

Pojawiła się nawet informacja, że zamaskowani agresorzy to policjanci w strojach incognito. Gdy bowiem w pewnym momencie tłum ruszył, by powstrzymać ich przed biciem ludzi, wyciągnęli opaski z napisem policja!

Policja atakuje protestujących

W sieci krąży też szokujący filmik, na którym w tłumie ludzi zamaskowany mężczyzna rozkłada pałkę teleskopową, po czym rozwścieczony odwraca się w stronę przypadkowej osoby i zaczyna ją okładać. Na mężczyznę uwagę zwrócił między innymi poseł Michał Szczerba, który teraz próbuje ustalić jego tożsamość, a sprawę zgłosić prokuraturze.

Co gorsza, na koniec potwierdziły się podejrzenia Polaków - panowie z pałkami, to policjanci. Ich przynależność do służb mundurowych potwierdził Sylwester Marczak ze Stołecznej Policji. Funkcjonariusz twierdzi jednak, że mężczyźni nie robili nic złego, działali zgodnie z linią prawa, a agresja wywołana była agresją strajkujących. Pytanie tylko, czemu ci "pokojowi policjanci" krążyli w tłumie z pałkami i jak bandyci, nagle atakowali ludzi?

Przeczytaj więcej
Komentarze