18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

to nie wygląda dobrze

Policja gazuje Polaków: "bo nas napadli". WIDEO mówi co innego

17.05.2020  13:43
Protest przedsiębiorców. Policja użyła gazu
Protest przedsiębiorców. Policja użyła gazu Fot: Artur Zawadzki/REPORTER

Straszne sceny rozegrały się w sobotę w Warszawie. Na ulice stolicy wyszły tysiące przedsiębiorców, by zaprotestować przeciw działaniom PiS w czasie epidemii. Odpowiedziano im siłą.

  • W sobotę ulicami Warszawy przeszedł protest przedsiębiorców.
  • Naprzeciw protestującym wyszła policja. Mundurowi użyli gazu wobec demonstrantów.
  • KSP tłumaczy, że zostali zmuszeni do użycia siły, bo ich zaatakowano. Przeczą temu nagrania.
  • Agresji policji sprzeciwia się prezydent RafałTrzaskowski. KSP odpowiada. Nie czują się winni.

Setki policjantów, zablokowane drogi, pałki i gaz łzawiący. Warszawa w sobotę przeżyła istną wojnę między policją a Polakami protestującymi przeciw władzy. Na ulice wyszli przedsiębiorcy (i osoby ich wspierające), którym nie podobają się rozwiązania rządu w czasie epidemii i którzy z dnia na dzień utracili płynność finansową, a nawet całe biznesy.

Sytuacja była napięta. Zatrzymano ponad 380 osób, posypało się 150 mandatów i 220 wniosków o kary do sanepidu. Za co? Za nielegalne zgromadzenie w czasie epidemii. W tym samym czasie ich prezydent, Andrzej Duda, w najlepsze biesiadował z obcymi ludźmi w Bieszczadach.

Policja gazuje Polaków

W pewnym momencie miało zrobić się na tyle niebezpiecznie, że policja użyła siły fizycznej i gazu. Twierdzą, że doszło do napaści na mundurowych i musieli zrezygnować z pokojowych rozwiązań.

Niestety mamy do czynienia z przypadkami agresji wobec policjantów. W związku z czynną napaścią na funkcjonariuszy użyto środków przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej i gazu

- napisali na Twitterze.

Inaczej sprawę widzi przedsiębiorca i jeden z kandydatów na prezydenta Paweł Tanajno, który brał udział w proteście.

Psika się na nas gazem, kiedy chcieliśmy się rozejść. To są działania dyktatorskie. Są one motywowane politycznie. Prędzej czy później ktoś za to odpowie. Albo policjanci, albo ich mocodawcy. Będziemy ścigać mocodawców policji, tak, jak Kiszczaka, do skutku. To jest reżim. To nie ma nic wspólnego z prawem

- powiedział w sobotę.

Policja zaatakowała niewinnych?

Co wydarzyło się w Warszawie? W sieci pojawiło się wiele nagrań z protestów. Na przykład takie, na którym grupa policjantów podbiega do mężczyzny z transparentem i powala go na ziemię. Albo ściana policji odgradzająca maszerujących protestujących. W tym czasie jeden z mundurowych rozpyla na ludzi gaz. Przemocy ze strony obywateli nie widać...

(więcej nagrań pod tekstem)

Działaniom stołecznych policjantów sprzeciwił się prezydent Warszawy i nowy kandydat na prezydenta z ramienia KO - Rafał Trzaskowski. Polityk oburzony jest użyciem siły wobec protestujących.

Jako prezydent Warszawy nie akceptuję sposobu w jaki dziś potraktowano protestujących przedsiębiorców. Nie zgadzam się, aby Warszawa, ani żadne inne miasto w Polsce było miejscem, w którym policyjna pałka jest jedynym argumentem rządu. Potrzebny jest dialog, a nie przemoc

- napisał na Twitterze.

Na komunikat prezydenta już odpowiedziała warszawska policja. Twierdzą, że działali dla dobra mieszkańców miasta.

Zawsze u podstaw działań KSP jest bezpieczeństwo mieszkańców Warszawy, nie ma w nich miejsca na politykę. Panie Prezydencie środki przymusu bezpośredniego są dobierane adekwatnie do danej sytuacji i stopnia agresji osób, wobec których muszą być zastosowane - odpowiedzieli.

Przeczytaj więcej
Komentarze