18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Jest sekcja zwłok

Przerażająca śmierć polskiego żołnierza. DRAMAT NA GRANICY

Emilia Waszczuk
21.12.2021  11:28
Dramatyczna śmierć polskiego żołnierza na granicy
Dramatyczna śmierć polskiego żołnierza na granicy Fot: STEFAN MASZEWSKI/REPORTER

Wstrząsające doniesienia prokuratury w sprawie śmierci żołnierza pełniącego służbę przy granicy Polski i Białorusi. Wykonano sekcję zwłok 40-latka i ujawniono przyczynę zgonu. Zmarł w dramatycznych okolicznościach.

Gdyby Polsce wypowiedziano wojnę, przegralibyśmy ją z kretesem i to dosłownie w chwilę? Co raz otrzymujemy doniesienia na temat polskiej armii, a to, że żołnierze są niedożywieni, a to, że jakiś zdezerterował, a teraz..

Teraz ujawniono wyniki sekcji zwłok żołnierza, który zmarł nagle w nocy z 6 na 7 lutego, na terenie przygranicznym. 40-letni mężczyzna pełnił służbę na granicy w związku z kryzysem migracyjnym i konfliktem Polski i Białorusi. Był logistykiem.

Śmierć na granicy. Są wyniki sekcji zwłok żołnierza

Do zgonu doszło już ponad miesiąc temu, dopiero teraz jednak ujawniono, co wywołało śmierć mężczyzny. Nie został zamordowany, nikt mu odejść "nie pomagał", nie doszło też do samobójstwa. Mężczyzna nie był chory, nie miał wypadku... Co się więc stało?

Ciało kolegi w niedzielę 7 listopada rano znaleźli inni żołnierze. Po przebudzeniu stwierdzili, że 40-latek nie daje oznak życia. Podjęli próbę reanimacji, jednak bezskuteczną. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon. Teraz okazuje się, że zmarły żołnierz 21. Brygady Strzelców Podhalańskich... był kompletnie pijany. Zmarł wskutek uduszenia własnymi wymiocinami. W jego krwi było aż 3,61 promila alkoholu!

Sekcja zwłok wykluczyła zgon z powodu urazu mechanicznego. Oględziny zewnętrzne i wewnętrzne nie wykazały obrażeń. Przyczyną zgonu było gwałtowne uduszenie się, w następstwie zatkania dróg oddechowych treścią wymiotną osoby będącej w stanie upojenia alkoholowego. W organizmie żołnierza stwierdzono 3,61 prom. alkoholu

- poinformował zastępca szefa Prokuratury Rejonowej w Lublinie ds. wojskowych płk Robert Dąbek.

Żołnierze piją na granicy?

W sprawie śmierci żołnierza prokuratura prowadzi śledztwo w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Jak to jednak możliwe, że pełniący służbę na terenie przygranicznym żołnierz miał niemal 4 promile alkoholu we krwi? Kto za to odpowiada? W chwili śmierci nie pełnił obowiązków, miał wolne. Czy jednak zdążyłby wytrzeźwieć? I czy zdarzało mu się pić w pracy? Jego przełożeni z 18. Dywizji Zmechanizowanej w Siedlcach sprawy nie komentują. - Ze względu na dobro śledztwa nie może udzielić informacji dotyczących trwającego postępowania - mówi mjr Przemysław Lipczyński.

Tymczasem 17 grudnia ze służby na granicy zdezerterował 25-letni Emil Cz. Młody żołnierz uciekł na Białoruś i poprosił tam o azyl. Już następnego dnia udzielił szokującego wywiadu białoruskim, reżimowym mediom. Oskarżał w nim Straż Graniczną o mordowanie migrantów, a własnych przełożonych o... zmuszanie podwładnych do picia alkoholu. Polskie służby zaprzeczają jego rewelacjom, a MON i media donoszą, że męzczyzna miał poważne problemy z prawem i prawdopodobnie uciekł, by uniknąć więzienia. Za dezercję grozi mu jednak jeszcze wyższa kara - nawet 10 lat pozbawienia wolności.