18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Kryzys energetyczny w pełni

INFLACJA WCIĄŻ ROŚNIE. Będziemy głodni i nadzy, jak święty turecki

20.09.2022  14:29
Dobrze już było
Dobrze już było Fot: JACEK DOMINSKI/REPORTER

Analitycy banku Citi Handlowy prognozują, jaki będzie wzrost inflacji na początku 2023 roku. Za sprawą podwyżek cen energii inflacja wynieść może 18-20 proc.

Dorabiacz dziurek do paska – to może być nowa intratna specjalizacja kaletnicza, biorąc pod uwagę, jak bardzo Polacy muszą tego pasa zaciskać. Inflacja rośnie i coraz więcej ludzi nie ma co włożyć do garnka. Eksperci są zgodni - będzie tylko gorzej.

15 września GUS podał szczegółowe dane dotyczące inflacji za sierpień – wyniosła ona 16,1 proc. rok do roku. Inflacja bazowa, po wyłączeniu cen żywności i energii, wyniosła natomiast 9,9 proc. To wzrost z odczytu z lipca, gdy wartość ta wyniosła 9,3 proc.

Kryzys energetyczny napędzi inflację

Analitycy z banku Citi Handlowy zajęli się prognozą tego, jak duża będzie inflacja na początku przyszłego roku. Uważają, że inflacja konsumencka CPI wzrośnie wówczas do poziomu 18-20 proc., lecz od tego momentu zacznie stopniowo spadać. W późniejszych kwartałach 2023 roku powinna zbliżać się do poziomu 7 proc.

Nasz bazowy scenariusz przewiduje obecnie wzrost inflacji do ok. 18-20 proc. na początku 2023 r. za sprawą podwyżek cen energii. W kolejnych kwartałach 2023 r. inflacja będzie prawdopodobnie stopniowo spadać do około 7 proc. na koniec przyszłego roku. Naszym zdaniem również inflacja bazowa zacznie się obniżać po osiągnięciu ok. 10-11 proc. rok do roku w styczniu

można przeczytać w raporcie CitiWeekly.

NBP: Inflacja będzie spadać

Profesor Marta Kightley, wiceprezeska NBP, jest trochę innego zdania. Co prawda, mówiła na antenie TVP Info, że inflacja będzie spadać w 2023 roku – tak, jak eksperci z Citi Handlowy. W przeciwieństwie do nich nie przewiduje jednak znacznego wzrostu inflacji do końca tego roku.

- Teraz powinniśmy trzymać ten poziom i delikatnie powinna ona do końca roku spadać. W znacznym stopniu zauważymy spadki inflacji w przyszłym roku - powiedziała Marta Kightley.

Kightley przyznaje jednak, że nie wie do końca, jak „będą wyglądały ceny regulowane” i jak zadziała tarcza antyinflacyjna. Jednak jeśli te rozwiązania zostaną utrzymane, inflacja na koniec przyszłego roku powinna wynieść 6 proc.