18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

TO "SEGREGACJA SANITARNA"?

32-latka zmarła w karetce. Rodzina: CZEKAŁA 8 GODZIN NA SOR

Emilia Waszczuk
17.12.2021  08:51
32-latka zmarła w karetce. Rodzina oskarża szpital o segregację
32-latka zmarła w karetce. Rodzina oskarża szpital o segregację Fot: Photographee.eu/Shutterstock

Szpital w Rybniku oskarżony o "segregację sanitarną". Ich pacjentka czekała 8 godzin na SOR na wynik testu w kierunku COVID-19. Nie była szczepiona.

32-letnia Anna nie żyje. Kobieta trafiła na oddział SOR szpitala w Rybniku z bólem w klatce piersiowej. Lekarze przeprowadzili wywiad i wykonali wstępne badanie, zlecili też test na obecność koronawirusa. Kobieta nie była bowiem szczepiona przeciw COVID-19.

Kolejnych osiem godzin pani Anna miała spędzić na SOR, oczekując na wynik badania. Po tym czasie szpital podjął decyzję o przetransportowaniu kobiety na oddział kardiologiczny w szpitalu w Katowicach. Niestety w czasie podróży karetką, 32-latka zmarła.

Rodzina: "To segregacja sanitarna"

Rodzina zmarłej kobiety jest pewna - śmierć pani Anny to wina lekarzy z Rybnika, którzy stosują wobec pacjentów "segregację sanitarną". Bliscy 32-latki uznali, że wykonanie testu i oczekiwanie na wynik, zamiast natychmiastowego leczenia, to dzielenie pacjentów na lepszych i gorszych.

Moja Ania umarła, bo czekała ponad 8 godzin na test, tylko dlatego, że nie była zaszczepiona. Nie chciano jej zabrać na oddział kardiologiczny, choć badania i EKG pilne tego wymagały. Jej serce ciągle słabło

- mówi portalowi rybnik.com.pl brat zmarłej Anny, pan Przemysław. - Procedury okazały się ważniejsze od jej życia - skarży się mężczyzna.

Anna zmarła przez procedury?

Szpital w Rybniku ataki te odpiera. Rzecznik placówki Maciej Kołodziejczyk zapewnia, że kobieta została przebadana (wykonano jej EKG), jej stan uznano za stabilny i "ogólnie dobry". Nie było podstaw do ekspresowego działania, a oni musieli przestrzegać procedur sanitarnych.

Anna była wydolna krążeniowo i oddechowo. Trafiła na oddział kardiologiczny szpitala w Rybniku, gdzie przeprowadzono dalsze badania. - Po ich wykonaniu (echo serca) zapadła decyzja o przetransportowaniu jej na oddział kardiologiczny szpitala w Katowicach-Ochojcu

- wyjaśnia Kołodziejczyk.

W czasie pobytu na SOR stan kobiety nie zmieniał się, nie ulegał pogorszeniu. 32-latka zmarła w czasie transportu do Katowic.