ciekawe tłumaczenie

Rząd ukrywa liczbę ofiar koronawirusa? "Wina lekarzy"

Emilia Waszczuk
09.04.2020  17:37
Rząd ukrywa liczbę ofiar koronawirusa? "Wina lekarzy"
Rząd ukrywa liczbę ofiar koronawirusa? "Wina lekarzy" Fot: Piotr Molecki/East News

W środę prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski wyraził obawę, że rząd i GIS ukrywają część zgonów z powodu koronawirusa.  Sanepid zrzuca winę na lekarzy.

Ile osób umiera w Polsce z powodu koronawirusa? Niemal od początku wybuchu epidemii w naszym kraju pojawiają się głosy, że rząd i GIS manipulują statystykami. Teraz swoje wątpliwości ujawnił Rafał Trzaskowski.

Prezydent Warszawy poinformował w środę, że w mieście z powodu COVID-19 zmarło ponad 30 osób. Według rządowych statystyk - niespełna 10.

Reakcja na oskarżenia polityka była natychmiastowa. GIS poinformował w specjalnym komunikacie, że liczba zgonów w Warszawie nie jest zaniżana. Poszczególni zmarli mają być raportowani w miastach, z których pochodzą.

Zgodnie z art. 27 Ustawy z dnia 5.12.2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych, informacje o zgonach raportowane są właściwemu inspektorowi sanitarnemu zgodnie z miejscem zamieszkania osoby zmarłej, a nie zgonu. Taka sytuacja miała miejsce w Warszawie

- podali.

Wina lekarzy

Teza ta szybko została poddana w wątpliwość. Wystarczy bowiem spojrzeć w dotychczasowe komunikaty, w których jasno wskazywane było, w jakim mieście poszczególni pacjenci zmarli.

W czwartek mazowiecki sanepid podał więc kolejny, zgoła odmienny powód rozbieżności w statystykach... Winę zrzucili na lekarzy, którzy raportują sanepidowi o przyczynach śmierci pacjentów na formularzu ZLK-5.

Rozbieżności w zgonach, w których jedną z przyczyn jest COVID-19, wykazywanych w kartach zgonów udostępnianych USC w Warszawie a danymi posiadanymi przez Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Warszawie mogą wynikać z braku ww. zgłoszeń

- podał Wojewódzki Inspektor Sanitarny.

Warszawski ratusz nadal nie dowierza sanepidowi.

Pismo, które wpłynęło od Mazowieckiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, do końca nie wyjaśnia sprawy rozbieżności dotyczącej liczby zgonów - mówi rzeczniczka ratusza Karolina Gałecka. - W piśmie jest tylko mowa o niewypełnianiu druków ZLK–5 i nieprzekazywaniu ich do inspekcji sanitarnej.

Uważamy, że przy podejmowaniu racjonalnych decyzji wszyscy powinni mieć pewność co do systemu, na podstawie którego określa się liczbę zachorowań i liczbę zgonów - podkreśliła.

Przeczytaj więcej
Komentarze