18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

brak słów

Polskę czeka masakra? GiS o fali koronawirusa i restrykcjach

Emilia Waszczuk
02.08.2020  12:33
Koronawirus w Polsce. Będą nowe obostrzenia?
Koronawirus w Polsce. Będą nowe obostrzenia? Fot: Rimma Bondarenko/Shutterstock

Polacy powinni przygotować się na nowe utrudnienia i uważać na siebie, bo w Polsce szaleje koronawirus? Sanepid nie widzi powodów do zmartwień.

W Polsce szaleje koronawirus, a GIS i rząd bagatelizują sprawę? Przez kilka ostatnich dni mieliśmy w Polsce rekordowe liczby dziennych zakażeń, w niedzielę wynik ten zmalał. Powód? Być może mniejsza liczba wykonanych testów - ostatniej doby zrobiono ich 23,8 tys., dzień wcześniej gdy padł rekord 658 pozytywnych przypadków, testów było 28,3 tys., dwa dni wcześniej 35 tysięcy.

Mimo zatrważających danych, ani Ministerstwo Zdrowia, ani Główny Inspektorat Sanitarny nie reagują. Nie wprowadzono żadnych dodatkowych obostrzeń. Planowane są jedynie lokalne restrykcje - ale to założenia na "za kilka tygodni".

GiS o obostrzeniach

W niedzielę w Polskim Radiu 24 pojawił się rzecznik GIS Jan Bondar. Podobnie jak wcześniej przedstawiciele rządu z ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim na czele, zapowiedział, że jakieś obostrzenia może się pojawią. A jeśli już gdzieś coś zostanie wprowadzone (może, ale nie musi), restrykcje będą obejmowały wyłącznie wyznaczone grupy ludzi.

Rząd zapowiedział taką strategiczną decyzję, polegająca na tym, że jeśli będą wracać jakieś obostrzenia, restrykcje, będą one regionalne, nie będą dotyczyć całej Polski. To wynika z tego, że jest ogromna nierówność, jeśli chodzi o zapadalność w Polsce, czy ilość nowych przypadków. Te dwa wskaźniki, czyli liczba aktywnych przypadków i przyrost nowych przypadków będą pewnie w przyszłości decydować o tym, na poziomie powiatów na przykład, czy jakie restrykcje powrócą - powiedział.

Bondar zaznaczył, że dodatkowe restrykcje wprowadzane byłyby wyłącznie w powiatach, w których następują duże skoki nowych zakażeń.

Jeśli sytuacja będzie się nadal pogarszać, to w tych powiatach, w których będzie największy przyrost czy największa liczba chorych, takie restrykcje by mogły być wprowadzone - zapowiedział.

Rzecznik GIS oznajmił coś jeszcze - wbrew temu, co mówił wcześniej minister zdrowia, pierwsza fala wcale w Polsce nie minęła. Nie mamy też fali drugiej. Co więcej, druga fala najpewniej nie nadejdzie. Skąd takie wnioski?

Nie ma sensu wyliczać kolejnych fal. Być może jest to naturalne takie zjawisko jednej wielkiej fali - stwierdził Jan Bondar.

Zobacz także
Przeczytaj więcej
Komentarze