18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

nie mają wyjścia

STAN NADZWYCZAJNY W POLSCE? Rząd pod ścianą

Emilia Waszczuk
17.03.2021  11:44
Rząd wprowadzi stan nadzwyczajny? Stoją pod ścianą
Rząd wprowadzi stan nadzwyczajny? Stoją pod ścianą Fot: Andrzej Hulimka/REPORTER

Rząd Mateusza Morawieckiego ma gigantyczny problem. Trzecia fala pandemii ciągle przyspiesza i za chwilę całkowicie sparaliżuje Polskę. PiS nie ma już wyjścia, muszą wprowadzić stan klęski żywiołowej?

Dramatyczna sytuacja w Polsce przyspieszy decyzję o lockdownie? Od kilku dni politycy Ministerstwa Zdrowia ostrzegają przed zamrożeniem gospodarki w całym kraju. Jedynym, co mogłoby uchronić Polaków przed zamknięciem w domach, jest spadek liczby zakażeń i ustabilizowanie sytuacji w szpitalach. Niestety wszystko wskazuje na to, że będzie zupełnie odwrotnie i już za chwilę przekroczymy granicę z drugiej fali zakażeń.

Jesienią, gdy koronawirus sparaliżował służbę zdrowia, szpitale były przepełnione, a karetki po kilka(naście) godzin oczekiwały na przyjęcie pacjenta, najwyższa dzienna liczba zakażeń wyniosła nieco ponad 27 tysięcy przypadków. W środę 17 marca Ministerstwo Zdrowia poinformowało o ponad 25 tysiącach nowych zakażeń, a zarówno resort jak i epidemiolodzy są zgodni - szczyt trzeciej fali jest daleko przed nami.

Twardy lockdown w całej Polsce

Według zapowiedzi polityków, w czwartek lub piątek powinien zebrać się Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego. To na nim rządzący ustalić mają ostatecznie, czy w Polsce zostanie wprowadzony lockdown, czy na razie obostrzenia obejmą jedynie poszczególne województwa. Zdaje się jednak, że po środowych danych od Ministerstwa Zdrowia, decyzja może być tylko jedna, a i politycy powinni działać w trybie przyspieszonym.

Pewne jest, że niemal na pewno sztab kryzysowy nie zbierze się w środę - w Polsce nie ma premiera. Mateusz Morawiecki rano udał się do Francji na spotkanie z prezydentem Emmanuelem Macronem. Kolejna sprawa to nałożenie na Polaków nowych ograniczeń, a nawet zakazów. Rząd już wie, że nie może zamknąć obywateli w domach, bo wszystkie sądy podważają ich decyzje, dowodząc, że są niekonstytucyjne. Co im zostaje?

Stan nadzwyczajny w Polsce? Rząd pod ścianą

Rząd Mateusza Morawieckiego i Ministerstwo Zdrowia mają dwie drogi: albo po raz kolejny zawierzą Polskę Maryi i będą modlić się o ustanie pandemii, albo zrobią to, przed czym wystrzegają się od roku, a co już dawno trzeba było wprowadzić. Mowa o jednym ze stanów nadzwyczajnych, co w przypadku pandemii powinno oznaczać stan klęski żywiołowej.

Problem w tym, że stany nadzwyczajne to nie tylko ograniczenia dla obywateli, ale też duże ograniczenia dla rządu i przymus pomocy dotkniętym restrykcjami ludziom. W czasie stanu klęski żywiołowej rząd nie mógłby podejmować nowych, kontrowersyjnych decyzji i przyjmować pisanych na kolanie ustaw, musiałby za to zainwestować grube pieniądze w obywateli

Zdaje się więc, że i z tego nici, a jedyne, co ogłoszą nam premier z ministerem zdrowia na najbliższej konferencji prasowej, to... zalecenia zostania w domach. A te doskonale wiemy, jak nie działają.

Czytaj także
Przeczytaj więcej