18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Śledztwo trwa

Sekcja zwłok 37-letniej Agnieszki z Częstochowy

01.02.2022  17:37
Prokuratura zajmuje się sprawą śmierci 37-letniej Agnieszki
Prokuratura zajmuje się sprawą śmierci 37-letniej Agnieszki Fot: Yaroslau Mikheyeu/Shutterstock

Śmierć 37-letniej Agnieszki T. w ciąży bliźniaczej wstrząsnęła całym krajem. Teraz trwają działania prokuratury, której celem jest znalezienie osób winnych tej okropnej tragedii.

W naszym kraju po wyroku Trybunału Julii Przyłębskiej ograniczono prawo aborcyjne. Tuż po ogłoszeniu tej decyzji Polacy masowo protestowali. Teraz właśnie w niej upatrują się przyczyn tragedii podobnych do tej, która przytrafiła się pani Agnieszce.

37-letnia Agnieszka była w ciąży bliźniaczej, kiedy trafiła do szpitala w Częstochowie. Po długiej walce o życie kobieta zmarła, a zanim odeszła ona - zmarły również dzieci w jej łonie. Rodzina walczy o sprawiedliwość i jest przekonana, że za dramatem stoją rażące błędy lekarzy.

Sekcja zwłok 37-letniej Agnieszki z Częstochowy

37-letnia Agnieszka była w swojej czwartej ciąży, tym razem bliźniaczej. Troje starszego rodzeństwa z pewnością czekało na nowych członków rodziny, a zamiast powitania przyjdzie im teraz pożegnać nie tylko nienarodzone bliźniaki, ale przede wszystkim własną mamę. 

Podczas pobytu w tymże szpitalu, jej stan się pogarszał. Przyjechała tam w pełni świadoma, w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej, z dolegliwościami ginekologicznymi. Za pośrednictwem rozmów telefonicznych byliśmy świadkami, jak stan jej z dnia na dzień ulegał pogorszeniu

- pisze rodzina zmarłej.

"Według ekspertyzy lekarskiej, 23 grudnia 2021 zmarł jej pierwszy z bliźniaków, niestety nie pozwolono na usunięcie martwego płodu, ponieważ prawo w Polsce temu surowo zabrania. Czekano aż funkcje życiowe drugiego z bliźniaków samoistnie ustaną. Agnieszka nosiła w swoim łonie martwe dziecko przez kolejne 7 dni (!!!) Śmierć drugiego z bliźniaków nastąpiła dopiero 29 grudnia 2021 r. Następnym karygodnym faktem jest, że ręcznego wydobycia płodów dokonano po następnych 2 dniach (!!!) a mianowicie 31.12.2021 roku. Przez ten cały czas, zostawiono w niej rozkładające się ciała nienarodzonych synków. Nie zapomniano jednak w porę poinformować księdza, aby przyszedł na oddział i odprawił pogrzeb dla dzieci (!!!)" (pisownia oryginalna - przyp. red.) - opisuje dalej swoje stanowisko rodzina zmarłej Agnieszki.

Po tym jak nastąpił zgon pierwszego dziecka (w dniu 23 grudnia 2021 roku) przyjęte zostało stanowisko wyczekujące, z uwagi na to, że była szansa, aby uratować drugie dziecko. Pomimo starań lekarzy doszło do obumarcia również drugiego płodu. Lekarze rozpoczęli indukcję mechaniczną i farmakologiczną. Pomimo zastosowania wyżej wymienionych środków brak było odpowiedzi ze strony pacjentki pod postacią rozwierania się szyjki i skurczów macicy. W dniu 31.12.21 r. stało się możliwe wykonanie poronienia. Zabieg przeprowadzono w znieczuleniu ogólnym. Ostatecznie wykonana została indukcja farmakologiczna i mechaniczna poronienia, która trwała dwa dni

- tłumaczył w tym samym czasie szpital w Częstochowie. 

Aby dojść do tego, jaka była prawda, konieczne są bardzo poważne kroki, takie jak... ekshumacja bliźniąt, które jako pierwsze zmarły w łonie pani Agnieszki. "W czwartek Prokuratura Regionalna w Katowicach przejęła z Prokuratury Okręgowej w Częstochowy śledztwo dotyczące nieumyślnego spowodowania śmierci 37-letniej pokrzywdzonej. Jeszcze tego samego dnia przeprowadzono ekshumację szczątek zwłok 12 tygodniowych płodów" - poinformowała prok. Agnieszka Wichary, rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Katowicach.

Prokuratura zajmuje się sprawą śmierci Agnieszki

Śledztwo prowadzone jest pod kątem narażenia 37-latki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz nieumyślnego spowodowania jej śmierci. Śledczy będą analizować cały proces leczenia kobiety kolejno w Miejskim Szpitalu Zespolonym w Częstochowie, Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie oraz w szpitalu w podczęstochowskiej Blachowni, gdzie kobieta zmarła.

W piątek powołano biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej ze Szczecina, którzy mają do końca lutego wydać opinię z zakresu medycyny dotyczącą przyczyny śmierci pokrzywdzonej oraz płodów. Przesłuchano również męża i siostrę zmarłej kobiety. Wyniki opinii będą determinować dalsze kierunki postępowania

- tłumaczy prok. Wichary.

Jak się okazuje, w Zakładzie Medycyny Sądowej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie przeprowadzono również sekcje zwłok zmarłej 25 stycznia Agnieszki T. - tak przekazał PAP Ireneusz Kunert z Prokuratury Regionalnej w Katowicach. Prokuratura nie dysponuje na razie nawet wstępnymi wynikami sekcji. Konkretna opinia autopsyjna, określająca patomechanizm i przyczynę śmierci Agnieszki T., jak też przyczyny obumarcia płodów, zostanie wydana do końca lutego 2022 roku.

Sprawę badają także konsultant krajowy ds. położnictwa i ginekologii oraz rzecznik praw pacjenta. Miejmy nadzieję, że przynajmniej prawda wyjdzie w tym wypadku na jaw.