18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

kto mógł to zrobić?

To nie wypadek?! Ekspert: SKAŻENIE ODRY TO CELOWE DZIAŁANIE

11.08.2022  14:43
Odra skażona. Ktoś to zrobił specjalnie?
Odra skażona. Ktoś to zrobił specjalnie? Fot: JAROSLAW JAKUBCZAK/POLSKA PRESS/Polska Press/East News

Wielki dramat na zachodzie Polski. Odra została skażona, zabito tony ryb. Służby szukają winnych, a ekspert wyrokuje: to mogło być CELOWE DZIAŁANIE.

Katastrofa ekologiczna w Polsce. W odrze doszło do masowego zatrucia wody. W jego wyniku w rzece pojawiły się tony śniętych ryb. Cała Polska chce poznać winowajcę, własne śledztwo rozpoczynają Niemcy, których również dotknęło skażenie. Nikt jednak ciągle nie wie, co tak naprawdę się wydarzyło i kto jest temu winny.

Po raz pierwszy martwe ryby na brzegu Odry zauważono pod koniec lipca. Od tego czasu Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu próbuje rozwikłać morderczą zagadkę. Co się stało z wodą w rzece? Dlaczego zwierzęta padły?

Odra skażona

Badania wody, przeprowadzane przez WIOŚ wykazywały obecność w niej mezytylenu. Teraz Inspektorat donosi, że w nowych próbkach, pobranych w pierwszych dniach sierpnia, już go tam nie ma. Woda zawiera jednak nietypowo wysokie stężenie tlenu. Zabójcza fala dotarła tymczasem do pomorza zachodniego i niebezpiecznie zmierza do Bałtyku.

Służby ciągle nie potrafią dociec, co się wydarzyło, sprawą ma się zająć Prokuratura Regionalna we Wrocławiu (wpłynęło do niej zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko środowisku poprzez zanieczyszczenie wód i doprowadzenie do obniżenia ich jakości oraz śnięcia zwierząt). A tymczasem jeden z polskich naukowców wysnuwa dość kontrowersyjną, przerażającą wręcz teorię.

Odra celowo zanieczyszczona?

Ekohydrolog Sebastian Szklarek w rozmowie z RMF twierdzi, że zatrucie Odry nie mogło być działaniem przypadkowym. Jego zdaniem ktoś celowo skaził wodę! Po co? Dlaczego? To już zadanie dla śledczych.

To raczej jest celowe zanieczyszczenie, albo punktowy zrzut, który nie spełnia norm

- mówi Sebastian Szklarek w rozmowie z RMF.

Naukowiec zauważa przy tym, że sama rzeka dojdzie do siebie w kilkanaście dni. Zabite gatunki nie odrodzą się jednak tak szybko - na odbudowanie ich populacji potrzeba będzie kilku lat!

Jest coś jeszcze. Skażenie zauważyliśmy dzięki śniętym rybom, jednak nie tylko one ucierpiały. - Ryby są najbardziej widocznym wierzchołkiem góry lodowej. To duże organizmy, które my w wodzie widzimy. Prawdopodobnie przy okazji mogło wyginąć dużo innych gatunków, których my nie widzimy, w tym gatunków biorących udział w samooczyszczaniu się wody. Nawet jeżeli te gatunki przetrwały, na pewno proces samooczyszczania jest znacznie gorszy - alarmuje ekspert. Ponuro wieszczy także, że prawdopodobnie długo służbom nie uda się odnaleźć osób odpowiedzialnych za skażenie i pewnie przez wiele lat nikt nie poniesie tego żadnych konsekwencji.