18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

wstrząsająca relacja

Syn Kurskiego gwałcił małą dziewczynkę? Prokuratura umarza śledztwo

21.07.2020  11:53
Syn Jacka Kurskiego pedofilem? Gwałcił małą dziewczynkę
Syn Jacka Kurskiego pedofilem? Gwałcił małą dziewczynkę Fot: MAREK LASYK/REPORTER

Szokujący reportaż "Gazety Wyborczej". Najstarszy syn Jacka Kurskiego miał przez kilka lat wykorzystywać córeczkę znajomych. Prokuratura umorzyła śledztwo.

Jacek Kurski w sobotę po raz drugi stanął na ślubnym kobiercu i przed Bogiem obiecywał żyć z żoną aż do śmierci. Wcześniej te same słowa wypowiadał, żeniąc się z inną kobietą, z którą w małżeństwie pozostawał ponad 20 lat i doczekali się trojga dzieci. Kościół dał jednak Kurskiemu unieważnienie małżeństwa.

Społeczne oburzenie na "kościelny rozwód" i ślub z elitą PiS wśród gości, oraz kamerą TVP, to nie jedyna nieprzyjemność, jaka spotyka teraz Kurskiego. "Gazeta Wyborcza" opublikowała wstrząsający reportaż o jego synu - Zdzisławie. W tekście pojawiają się też oskarżenia w kierunku Jacka Kurskiego.

Gwałcił 9-latkę

Ofiarą Zdzisława Kurskiego (najstarszy syn Jacka Kurskiego) miała paść mała, osiem lat młodsza dziewczynka. Magda Nowakowska miała zaledwie kilka lat, gdy poznała rodzinę Kurskich i ich najstarszą latorośl. Chłopaka traktowała jak starszego brata, on zaś podobno wykorzystywał ją seksualnie.

Teraz wiem, że on mnie najpierw oswajał. Często mnie przytulał, bawił się ze mną, gdy miałam siedem-osiem lat. Zaczął mnie krzywdzić, gdy skończyłam dziewięć. Przestał, gdy dostałam pierwszy okres - wspomina.

Kobieta początkowo wyparła molestowanie i gwałty. Gdy miała 14 lat, zaczęła się krzywdzić - łykała całe opakowania leków, okaleczała się. W końcu trafiła do szpitala psychiatrycznego. W czasie terapii wyznała, że była molestowana.

Moja terapeutka poprosiła mnie, gdy już byłam nastolatką, żebym przyniosła jej rysunki z dzieciństwa. Stwierdziła, że na każdym z nich pojawia się motyw męskiego członka. Rysowałam falliczne bazgroły. Kiedy spotkałam na ulicy czy w sklepie kogoś podobnego do Zdzisława, miałam natychmiast odruch wymiotny. Przypominał mi się jego penis w mojej buzi i nie mogłam tego dnia nic zjeść. Miałam problem, kiedy ktoś za mną stawał – napięte plecy, wszystko mnie bolało – bo Zdzisław brał mnie od tyłu - opowiada.

W jednym ze wspomnień widzę słońce wpadające do pokoju na poddaszu i jego, jak mnie gwałci analnie. Miałam wtedy fioletową spódniczkę. Rodzice mnie tak ubierali. On podciągał materiał, zdejmował ze mnie majtki i mnie penetrował. Wkładał członka w każdą dziurę: w pupę, w pochwę, w usta. To się powtarzało raz za razem, aż się nasycił. Leżałam sparaliżowana. Mógł mnie ruchać jak lalę z sex-shopu. Mój umysł był gdzie indziej, kiedy mnie gwałcił. Inne wspomnienie to krew. Nie wiem, co zrobił z moimi zakrwawionymi majtkami czy prześcieradłem, kiedy przebił mi błonę dziewiczą - czytamy.

Rodzice Magdy i Zdzisława poznali się, gdy obie rodziny kupiły części leśniczówki w Danielówce. Przez wiele lat spędzali tam wspólne wakacje, Jacek Kurski zaprzyjaźnił się z ojcem Magdy. Obaj panowie działali w PiS, aż do czasu, gdy Jacek Kurski został europarlamentarzystą i mężczyźni się pokłócili. Miało pójść o złe traktowanie Nowakowskiego przez Kurskiego.

Sprawa umorzona

O molestowaniu Magda opowiedziała swojej mamie. Ta poinformowała o zajściu matkę Zdzisława i byłą już żonę Jacka Kurskiego. Kobieta stanęła po stronie pokrzywdzonej. - Zgłoście to jak najszybciej, ja nie chcę, by mój syn był dalej zagrożeniem dla innych - napisała w wiadomości do koleżanki. Kilka lat później zmieniła zdanie i broniła syna.

Policja o gwałtach została poinformowana przez matkę Magdy 10 listopada 2015 roku, a sprawą zajęła się prokuratura. 12 listopada z Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz przekazano ją do Kwidzyna. Śledztwo zostało wszczęte 23 listopada. 14 grudnia 2015 roku Magda zostaje przesłuchana - pierwszy i ostatni raz. Dziewczyna opowiada o molestowaniu i "przysiędze milczenia", jaką miał wymusić na niej Zdzisław - mówił, że "nie należy o tym wspominać rodzicom".

Odbierał ode mnie „przysięgę milczenia” i groził, że w innym wypadku mój tata straci posadę u jego taty – czyli europosła – oraz, jak mówił Zdzisław, „zostanie zniszczony”. Poza groźbami była też nagroda za każdy „masaż”, czyli za to, że pozwalałam mu się seksualnie wykorzystywać. Nagrodą było to, że bawił się ze mną, chodził ze mną na ryby i grał w planszówki- mówi Magda.

W 2016 roku w sprawie przesłuchano Jacka Kurskiego. Ówczesny prezes TVP twierdzi, że jego syn jest niewinny, a oskarżenia o gwałty to zemsta za zwolnienie Nowakowskiego z pracy. Przesłuchiwany jest też Zdzisław, który wszystkiego się wypiera i twierdzi, że nigdy nie przebywał z Magdą sam na sam. Jego zeznania pozostają w sprzeczności z zeznaniami świadków.

2 sierpnia 2017 roku śledztwo zostaje umorzone - prokurator jako powód podaje rozbieżne zeznania pokrzywdzonej. Magda raz błędnie wskazała miejsce molestowania. Po zażaleniu pełnomocnika pokrzywdzonej, w 2018 roku śledztwo zostaje wznowione. Prokurator Grażyna Wawryniuk zapewnia matkę Magdy, że sprawa musi skończyć się w sądzie - zebrany materiał jest tak mocny, że Kurski powinien ponieść odpowiedzialność. Mimo to w 2019 roku sprawę ponownie umarza.  

W międzyczasie Jacek Kurski ma zażądać od ojca pokrzywdzonej, by rodzina wycofała się z oskarżeń.

Przeczytaj więcej
Komentarze