18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Maseczki spadają?

Szumowski zarobi na wirusie? Afera z dotacjami i lekiem

Wojciech Kozicki
21.04.2020  15:20
Szumowski, koronawirus i fake newsy?
Szumowski, koronawirus i fake newsy? Fot: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News

Minister Zdrowia Łukasz Szumowski znalazł się na celowniku mediów. Jeszcze nie wygrał wojny z koronawirusem, a już musi bronić się przed oskarżeniami związanymi z działalnością swojego brata. Czy rzeczywiście doszło do nepotyzmu? A może obaj padli ofiarą fake newsów i teorii spiskowych?

Kim jest Marcin Szumowski? Jak podaje „Super Express”, pojawiły się doniesienia o milionowych dotacjach z Narodowego Centrum Badań im Rozwoju. Spółka, w której pracuje, zajmuje się m. in. zaawansowanymi badaniami medycznymi z dziedziny onkologii i miała otrzymać wsparcie na "poszukiwanie i rozwój inhibitorów deubikwitynaz do zastosowania w immunoterapii przeciwnowotworowej”. Obecnie prowadzi testy kliniczne preparatu, który może pomóc w walce z koronawirusem.

Marcin Szumowski i rządowe dotacje

Rok temu, dookoła spółki brata ministra było gorąco, kiedy jedna z partii politycznych zarzuciła, iż spółka wprowadziła do badań medycznych jeden z leków, stosowanych w onkologii, a minister Szumowski miał rzekomo usuwać inne leki z listy leków refundowanych. Okazało się to być nieprawdą – pisze „Super Express”.

Dofinansowanie dla Szumowskiego

Portal Money.pl pisze natomiast, że OncoArendi Therapeutics Szumowskiego podpisało umowę z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) i spółka otrzymała dofinansowanie w ramach konkursu 'Szybka Ścieżka'. Całkowity koszt projektu szacowany jest na 31 milionów złotych, z czego 22 mln zostanie wydane z dofinansowania. Tymczasem portal konkret24.tvn24.pl już w 2019 roku zwracał uwagę, że oskarżenia o nepotyzm to fake news. Marcin Szumowski, chociaż jest Prezesem Zarządu firmy OncoArendi Therapeutics, nie jest jej całościowym udziałowcem.

Marcin Szumowski wraz ze spółką Szumowski Investments jest jednym z akcjonariuszy OncoArendi Therapeutics, ale posiada nie 100, a 8,7 proc. udziału w kapitale zakładowym i liczbie głosów – podaje konkret24.tvn24.pl.

OATD-01 i leczenie koronawirusa

Okazuje się także, że OncoArendi Therapeutics od jakiegoś czasu rozwija cząsteczkę OATD-01, która ma status leku sierocego i może okazać się pomocna w leczeniu m.in. idiopatycznego włóknienia płuc (ang. idiopathic pulmonary fibrosis, IPF). Wiadomo już, że koronawirus może powodować zwłóknienie płuc, a wspomniany środek od Szumowskiego może pomóc w zwalczaniu takich dolegliwości. Jak potwierdziła sama spółka, ukończyła już fazę Ib badania klinicznego innowacyjnej cząsteczki OATD-01.

Cząsteczka OATD-01 nie jest przeznaczona do leczenia nowotworów. Jej potencjalne zastosowania to choroby o podłożu zapalnym i prowadzące do włóknienia tkanki, w tym choroby rzadkie, na przykład idiopatyczne włóknienie płuc, sarkoidoza oraz astma i niealkoholowe stłuszczeniowe zapalenie wątroby – powiedziała pracownica współpracującej z firmą spółki CC group Katarzyna Mucha. (konkret24.tvn24.pl)

Tymczasem na oficjalnej stronie internetowej OncoArendi Therapeutics znalazła się informacja o pracach nad lekiem, który może pomóc w walce z koronawirusem. Nie trudno się więc dziwić, że teorie spiskowe i podejrzenia pojawiają się jak grzyby po deszczu. Katarzyna Mucha odpierała niedawno oskarżenia i zapewniała, że Ministerstwo Zdrowia nie brało udziału w procesie wydawania pozwoleń dla preparatu OATD-1, a proces badań klinicznych jest również całkowicie niezależny od ministerstwa.

Kandydat na lek OncoArendi Therapeutics (OATD-01) może znaleźć zastosowanie w leczeniu idiopatycznego włóknienia płuc u pacjentów po przebytej infekcji koronawirusem (COVID-19) – podaje na stwojej stronie internetowej OncoArendi Therapeutics.

W przypadku OATD-01 związek ten ma bardzo duży potencjał skuteczności w leczeniu sarkoidozy. W tej chwili nie ma leków opracowanych na tę chorobę, dlatego można powiedzieć, że nie mamy bezpośredniej konkurencji. Uzyskanie statusu leku sierocego dla OATD-01 przekłada się na konkretne korzyści - 10-letnią wyłączność na sprzedaż po dopuszczeniu leku na rynek i przedłużenie patentu o okres 5 lat. To jest naszym zdaniem najlepszy wybór na pierwsze badania kliniczne, co nie oznacza, że się do tej choroby ograniczymy w przyszłości. Potencjalne zastosowania lecznicze OATD‑01 to inne choroby rzadkie, stanowiące niezaspokojone potrzeby medyczne na świecie, takie jak idiopatyczne włóknienie płuc, inne śródmiąższowe choroby płuc oraz stwardnienie zanikowe boczne (ang. ALS)  - mówił Marcin Szumowski  w kwietniu 2019 roku w wywiadzie dla „Strefy Inwestorów”.

Przeczytaj więcej
Komentarze