18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Gdzie jest rozum?

Niedźwiedź kontra człowiek-przypał. W warszawskim ZOO chciał utopić misia

21.05.2020  16:45
Niedźwiedź kontra człowiek-przypał. W warszawskim ZOO chciał utopić misia
Niedźwiedź kontra człowiek-przypał. W warszawskim ZOO chciał utopić misia Fot: Twitter

Warszawskie ZOO widziało już niejedno, ale czegoś takiego z pewnością jeszcze nie. Pijany mężczyzna wtargnął na wybieg niedźwiedzia i próbował utopić biedne zwierzę. 

Warszawskie ZOO było miejscem sceny tak niecodziennej, że gdybyśmy widzieli ją na żywo, najpewniej stwierdzilibyśmy, że mamy zwidy. Od strony Alei Solidarności, pewien pijany mężczyzna przeskoczył ogrodzenie i wtargnął na wybieg zwierzęcia. 

Nie wiadomo, kto był w większym szoku - niedźwiedź czy przechodnie. Niemniej, zwierze nie reagowało bardzo agresywnie bo prawdopodobnie w ogóle nie rozumiało sytuacji. Mogło też zakładać, że chuda, bezwłosa istota nie jest w stanie go skrzywdzić. Miś był jednak w błędzie.

Warszawskie ZOO: Człowiek zaatakował niedźwiedzia 

Człowiek-przypał wykazał się ogromną agresją. Sam zaatakował niedźwiedzia, a świadkowie zdarzenia twierdzą, że próbował go nawet utopić. Najwyraźniej alkohol dodał mu nadludzkiej siły, bo taki wyczyn ciężko komukolwiek byłoby wykonać.

Warszawskie ZOO potwierdziło zdarzenie. 

Sabina, stara niedźwiedzica, która została napadnięta na swoim wybiegu przez dorosłego mężczyznę, fizycznie wyszła z tego zdarzenia bez szwanku, ale jest mocno zestresowana. Jest niedźwiedziem o przeszłości cyrkowej i do obecności ludzi jest przyzwyczajona, jednak absolutnie nie spodziewała się ataku ze strony człowieka. Po zdarzeniu dochodzi do siebie, siedząc w wodzie i porykując nerwowo. Zajmują się nią troskliwi opiekunowie

- przekazało warszawskie ZOO.

Szokujące wideo z miejsca zdarzenia

Placówka zapowiedziała również podjęcie kroków prawnych. Człowiek-przypał miał szczęście, że w chwili jego pijackiego wybryku, na wybiegu była tylko Sabinka. Gdyby były tam również inne niedźwiedzie - nie wyszedłby z tego bez szwanku. 

Zoo podejmie wszelkie kroki prawne związane z tym zdarzeniem, by pociągnąć do odpowiedzialności sprawcę. Zwierzęta były narażone na niebezpieczeństwo i został zakłócony ich komfort psychiczny

- czytamy w oświadczeniu.

Mocno współczujemy niedźwiedzicy Sabinie, że tak boleśnie doświadczyła na własnej skórze głupoty ludzkiej. 

Przeczytaj więcej
Komentarze